W centrum Tęgoborzy trwają prace archeologiczne, stanowiące kontynuację badań nad dawną historią regionu. Szczegółami na temat tego odkrycia, a także zdjęciami z miejsca prowadzenia prac podzielił się z naszą redakcją sądecki archeolog Bartłomiej Urbański. Ślady dawnego osadnictwa zostały odsłonięte w trakcie spuszczania wody ze zbiornika, a wstępne ekspertyzy wskazują, że odnalezione fragmenty ceramiki mogą pochodzić z wczesnej epoki żelaza.
Przypadkowe odkrycie w centrum miejscowości
Do odsłonięcia historycznych śladów doszło w wyniku planowanego obniżenia poziomu wody w zbiorniku. Gdy woda opadła, odsłoniła teren, na którym badacze dostrzegli obiecujące fragmenty materiałów. Jak przekazał nam Bartłomiej Urbański, po uzyskaniu niezbędnych pozwoleń urzędowych na miejsce natychmiast wkroczyli specjaliści. Obecnie badania są prowadzone systemem wolontaryjnym przez zaangażowane w projekt osoby, które skrupulatnie przeszukują odsłonięty teren, zabezpieczając znalezione eksponaty.
Ceramika z wczesnej epoki żelaza
Podczas dotychczasowych prac poszukiwawczych udało się zabezpieczyć rozdrobnione fragmenty naczyń, waz oraz innych wyrobów ceramicznych. Archeolog szacuje, że są to pozostałości po dawnej osadzie, które można datować na lata około 800–700 p.n.e. Oznacza to, że przedmioty te pochodzą z wczesnej epoki żelaza i spędziły pod ziemią oraz wodą blisko trzy tysiące lat.
Wykopaliska sondujące
Aktualne działania na terenie Tęgoborzy mają charakter badań sondujących. Bartłomiej Urbański wyjaśnia, na czym dokładnie polega ta metoda i jaki jest jej cel w tym konkretnym miejscu.
– Wykopaliska sondażowe czy inaczej sondujące to wstępna metoda badawcza, polegająca na wykonywaniu niewielkich, próbnych wykopów w ściśle wyznaczonych punktach terenu. Ich głównym celem nie jest jeszcze pełne odsłonięcie całego stanowiska, ale precyzyjne określenie jego granic, głębokości zalegania warstw kulturowych oraz stopnia zachowania zabytków. W ten sposób weryfikujemy potencjał archeologiczny tego miejsca i sprawdzamy, czy w tym konkretnym rejonie znajduje się więcej przedmiotów o wartości historycznej. Zebrane dane pozwolą ocenić, czy w przyszłości konieczne i uzasadnione będzie przeprowadzenie szerokopłaszczyznowych prac wykopaliskowych – tłumaczy sądecki archeolog.
Dalsza droga artefaktów
Prace w terenie są w toku i będą kontynuowane przez cały najbliższy tydzień. Po ich zakończeniu wszystkie odnalezione artefakty zostaną poddane procesowi oczyszczenia oraz dokładnego skatalogowania. Następnie znaleziska trafią do Krakowa, do oddziału Polskiej Akademii Nauk. Tam zostaną poddane szczegółowym ekspertyzom laboratoryjnym, a docelowo zasilą zbiory Muzeum Archeologicznego.
Czytaj także: Na 10 dni przed wyrokiem wdowa po Jerzym Ziobrze zabiera głos. „Nie proszę o współczucie. Proszę o sprawiedliwość”








































































































































































































































