Do krakowskiego sądu dotarła opinia biegłych z Uniwersyteckiego Centrum Medycyny Sądowej w Lozannie w sprawie leczenia Jerzego Ziobry, ojca byłego ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry. To ważny moment w postępowaniu, które od lat toczy się przed Sądem Okręgowym w Krakowie i dotyczy ewentualnych błędów medycznych popełnionych podczas leczenia pacjenta w Szpitalu Uniwersyteckim UJ w Krakowie. Proces odwoławczy trwa od kwietnia 2018 roku, a od października 2022 roku sąd czekał na opinię uzupełniającą ze Szwajcarii. Głośna sprawa ma okołosądeckie wątki. Jerzy Ziobro był lekarzem internistą i przez lata był związany z Krynicą-Zdrojem, gdzie pełnił funkcję dyrektora sanatorium. To właśnie w Krynicy dzieciństwo i lata szkolne spędził jego syn, Zbigniew Ziobro, późniejszy minister sprawiedliwości i prokurator generalny.
„Wielkie” wyłudzenie
Pierwszy rozdział tej historii na naszym lokalnym podwórku został już ostatecznie zamknięty. Chodzi o uruchomienie potężnych zasobów państwa, by ścigać medyka za równowartość dwóch kaw na mieście. W grudniu 2023 roku Sąd Okręgowy w Nowym Sączu wydał prawomocny wyrok uniewinniający doktor Wandę Cabalę. Lekarka, niegdyś bliska znajoma rodziny Ziobrów, została wciągnięta w tryby śledztwa pod kuriozalnym zarzutem sfałszowania dokumentacji medycznej i wyłudzenia z NFZ kwoty… około 30 złotych za wizytę. Pisaliśmy o tym TUTAJ. Sąd Okręgowy w Nowym Sączu prawomocnie uniewinnił lekarkę. Sprawa była jednak szeroko komentowana w kontekście wyjątkowo intensywnych działań prokuratury po 2016 roku.
Profesor na celowniku
Drugi wątek łączący polityczno-medyczną sagę z naszym regionem nadal ma swój bieg. Celem prokuratorskiej machiny w krakowskim procesie jest czworo lekarzy, w tym prof. dr hab. n. med. Dariusz Dudek. Ten wybitny specjalista jest jednym z cenionych ekspertów ośrodka kardiologii Intercard w Nowym Sączu. To człowiek, którego zespół od lat dosłownie ratuje serca mieszkańców naszego regionu, tworząc nowoczesną infrastrukturę medyczną i dając pacjentom dostęp do najwyższej klasy zabiegów z dala od wielkich metropolii.
Zbliża się czas przedawnienia
Jerzy Ziobro był leczony w krakowskim szpitalu od 22 czerwca 2006 roku. Zmarł 2 lipca 2006 roku. Prokuratura dwukrotnie umarzała śledztwo w tej sprawie. W 2011 roku rodzina zmarłego złożyła do sądu własny, subsydiarny akt oskarżenia. Lekarzy oskarżono o to, że mimo obowiązku opieki nad pacjentem mieli narazić go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Zarzuty dotyczyły m.in. diagnozy, wyboru metody leczenia, braku konsultacji kardiochirurgicznej oraz leczenia farmakologicznego. Oskarżeni nie przyznali się do winy.
W lutym 2017 roku Sąd Rejonowy dla Krakowa – Śródmieścia uniewinnił czworo lekarzy uznając, że zebrany materiał dowodowy nie dawał podstaw do przyjęcia, iż działania medyków nosiły cechy błędu medycznego skutkującego narażeniem pacjenta na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Komplikacje w przebiegu leczenia sąd określił jako niepowodzenie lecznicze mieszczące się w granicach przyjętego ryzyka. Od wyroku wniesiono apelacje, dlatego sprawa wciąż nie jest prawomocnie zakończona.
Ekspertyza z Lozanny liczy ponad 20 stron i – jak podkreślił rzecznik Sądu Okręgowego w Krakowie sędzia Maciej Czajka – na tym etapie nie może być traktowana jako dowód rozstrzygający samodzielnie. Sąd musi ocenić ją razem z całym materiałem dowodowym. Czasu jest jednak niewiele, bo zarzuty wobec lekarzy mogą przedawnić się w wakacje.
Decydujący głos z Lozanny i rachunek kosztów
Kwestia rzekomych błędów medycznych (m.in. podjęcia decyzji o zabiegu angioplastyki zamiast operacji kardiochirurgicznej) od lat dzieliła opinię publiczną. Krakowski sąd od października 2022 roku czekał na uzupełniającą opinię biegłych z Uniwersyteckiego Centrum Medycyny Sądowej w Lozannie. Elektroniczna wersja dokumentu wreszcie dotarła pod Wawel.
Za szwajcarską ekspertyzę przyjdzie wkrótce zapłacić rachunek – około 50 tysięcy franków szwajcarskich, czyli około 230 tysięcy złotych. Według ustaleń medialnych oraz informacji ujawnianych po analizie działań prokuratury, koszty postępowań związanych ze śmiercią Jerzego Ziobry przekroczyły 889 tys. zł. Doliczenie rachunku za opinię z Lozanny może oznaczać, że łączny koszt spraw przekroczy milion złotych.
W tle głównego procesu toczy się także inne śledztwo, już nie przeciwko lekarzom, ale dotyczące działań Zbigniewa Ziobry jako byłego ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Prokuratura Regionalna w Gdańsku bada, czy w latach 2016–2023 nie doszło do przekroczenia uprawnień w związku ze sprawami dotyczącymi śmierci Jerzego Ziobry. Z oficjalnego komunikatu prokuratury wynika, że analizie poddano 15 śledztw z całej Polski, obejmujących łącznie 981 tomów akt.


























































































































































































































