Szlakiem Nikifora po Łemkowszczyźnie (Sądecka Mapa Rowerowa II/XV)

Przebieg trasy Krynica Zdrój – Muszyna-Złockie – Jastrzębik – Powroźnik - Krynica Zdrój, w sumie 23 km trasy. Polecam dla rodzin z dziećmi.

Na wycieczkę wyruszamy z Krynicy, bezpieczną trasą rowerową VeloKrynica, w kierunku Muszyny, gdzie przy ławeczce Harasymowicza dołączają kolejni uczestnicy i wspólnie  jedziemy w dalszą drogę w kierunku cerkwi w Złockiem wielokrotnie malowanej przez Nikifora, a właściwie Epifaniusza Drowniaka, bo o nim mowa (...)

BOCHENSKI

Wracając do cerkwi w Złockiem, obecnie jest to kościół p.w. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, świątynia zachowała stare cerkiewne wyposażenie, z ikonostasem włącznie.

Po krótkim postoju edukacyjnym, pełnym opowieści o okolicy, wyruszamy w kolejny punkt wycieczki, jakim są Mofety, na granicy miejscowości Jastrzębik i Złockie. (Prowadzi tu “Rowerowy szlak wód mineralnych”) Znajdująca się tu mofeta jest największą i najciekawszą atrakcją w tym rejonie.

Po zwiedzeniu wyruszamy w dalszą drogę w kierunku cerkwi w Jastrzębiku. Dawniej była to cerkiew greko-katolicka p.w. św. Łukasza, obecnie jest to kościół rzymsko-katolicki, o tej samej nazwie. Obok kościoła, po drugiej stronie ulicy znajduje się źródło św. Łukasza usytuowane w pięknej altanie, chwila na relaks i odpoczynek i jedziemy dalej.

Zjeżdżamy przez Jastrzębik do Muszyny i nową trasą rowerową łączącą Muszynę z Krynicą, jedziemy dalej. Na wysokości Powroźnika przedostajemy się przez lokalną kładkę w kierunku cerkwi św. Jakuba.

Jest to jedna z najstarszych cerkwi w polskich Karpatach wpisana na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, dzięki temu otwarta jest cały rok.

Zaprzyjaźniony przewodnik Paweł oprowadził nas po obiekcie i pięknie opowiedział historię cerkwi. Precyzja wykończenia i doskonały stan utrzymania robią niesamowite wrażenie. Koniecznie trzeba zajrzeć za tzw.”Wrota Carskie” do zdobionej freskami zakrystii.

Wrażenie robi również scena sądu ostatecznego – dziś wisi po prawej stronie ołtarza, ale kiedyś umiejscowiona przy wejściu musiała działać na wyobraźnię przychodzących do świątyni.

Tu kończy się nasza wyprawa, po niej jedziemy na ognisko oddalone ok.2 km od cerkwi. We wspaniałym towarzystwie przeżyliśmy wyjątkowe chwile, wspólne pieczenie kiełbasek, rozmaite konkursy wiedzy o Nikiforze sprawiły, że fantastycznie upłynął nam czas.

 

Patrycja Furca, Konrad Rogoziński

 

 

Wypowiedz się w tej sprawie