Szlakiem architektury drewnianej

Dystans: ok. 70 km

Wyjeżdżamy z Nowego Sącza ścieżką rowerową wzdłuż Alei Piłsudskiego. Za wiaduktem skręcamy w kierunku Kamionki. Droga prowadzi cały czas prosto, nieco zużytym i nierównym asfaltem aż do Kamionki Wielkiej.

WSB2020

Od Kamionki poprawia się nawierzchnia i zmniejsza się ruch samochodowy, więc z przyjemnością zmierzamy w kierunku Królowych. W Królowej Polskiej możemy zobaczyć bardzo dobrze utrzymany i ładny architektonicznie cmentarzyk z I wojny światowej (po prawej stronie od drogi) - pięknie jest oświetlony popołudniowym słońcem, rano pozostaje w głębokim cieniu.

Dojeżdżamy do Królowej Górnej (dawna łemkowska wieś o nazwie Królowa Ruska), gdzie przy dobrze oznaczonym skręcie w kierunku cerkwi, przez mostek jedziemy kilkanaście metrów w prawo – tam w sąsiedztwie nowego kościoła jest cerkiew pw. Narodzenia Bogurodzicy. Niestety rzadko bywa otwarta, jednak latem można trafić na otwarte drzwi. Niemniej i tak można obejrzeć klasyczną sylwetkę świątyni pięknie wpisującą się w okolicę.

Po obejrzeniu cerkwi wyjeżdżamy na główną drogę i po przejechaniu ok. 5 km znajdujemy się w Boguszy, po lewej stronie znajduje się kolejna cerkiew - pw. św. Dymitra z malowniczą drewnianą dzwonnicą. Bardzo często jest otwarta, szczególnie w niedzielę i można dokładnie ją zwiedzić.

Dalsza trasa wycieczki prowadzi prosto pod górkę i po ok. 3 km podjazdu czeka nas długi zjazd w kierunku Florynki, ale zanim znajdziemy się na dole, warto jeszcze na moment zatrzymać się w Binczarowej, zobaczyć kolejną cerkiew, o mniej charakterystycznej sylwetce niż pozostałe.

Po zjeździe na drogę wojewódzką, skręcamy w prawo i zaraz za mostem w boczną drogę – w lewo zmierzając do najpiękniejszej cerkwi na trasie – w Brunarach.

Jesteśmy już w Beskidzie Niskim, zmienia się krajobraz, widać ślady Łemków, chociażby w postaci przydrożnych krzyży. Cerkiew w Brunarach z XVIIIw pw. św. Michała Archanioła jest wpisana na listę UNESCO, pewnie dlatego zazwyczaj można zastać przewodnika, który oprowadzi i dokładnie pokaże wnętrze świątyni.

Warto zrobić sobie tutaj dłuższy postój, bo połowa trasy za nami, ławeczka w cieniu cerkwi pozwala na wyciszenie, a pobliski sklep spożywczy na uzupełnienie napojów i kalorii.

Z Brunar wracamy tą samą drogą, i po wyjeździe na drogę główną Krynica-Grybów, jedziemy ok. 10 km w kierunku Grybowa.

W Kąclowej jest obecnie duży remont drogi, ale na rowerze bez problemu można przejechać.

Przed samym miastem skręcamy w boczną drogę w lewo w kierunku Ptaszkowej. 5 km pod górkę i od nowego kościoła w Ptaszkowej zjeżdżamy w dól, gdzie po prawej stronie jest drewniany kościół z XVI w pw. Wszystkich Świętych. Jeśli mamy szczęście i będzie otwarty to warto bardzo dokładnie zwiedzić, bo kryje wiele zabytkowych niespodzianek. Wspaniałym przewodnikiem opowiadającym o kościele i jego zabytkach jest ksiądz proboszcz, którego czasem można tam zastać.

Z Ptaszkowej spod kościoła ruszamy w kierunku Królowej, a potem już znaną trasą przez Kamionkę wracamy do Nowego Sącza.

Joanna Bogucka

Wypowiedz się w tej sprawie

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w Polityce prywatności oraz regulaminem, dostępnymi na stronie internetowej.