Od 20 lat w regionie sądeckim działa Szlachetna Paczka. Nie inaczej jest w tym roku, choć na nieco innych zasadach.
– W związku z pandemią mamy wytyczne odnośnie ilości osób w magazynie. Stowarzyszenie Wiosna zaopatrzyło nas w płyny do dezynfekcji, maseczki, rękawiczki jednorazowe. Przed każdym 
Inaczej też wyglądał sam proces rekrutacyjny do Szlachetnej Paczki. Część rodzin nie chciała brać udziału w akcji, obawiając się spotkań. Z działalności z podobnych powodów zrezygnowali też niektórzy wolontariusze.
Impuls do zmiany
To co jednak od lat pozostaje niezmienne, to idea akcji i jej przebieg.
– Celem Szlachetnej Paczki nie jest jednokrotne obdarowanie rodziny, ale pomoc tym potrzebującym, którzy mimo słabości walczą o zmianę swojej sytuacji. Także tym, którzy nie poradzą sobie z nią sami, ludziom starszym czy niepełnosprawnym. Zależy nam, żeby paczka była impulsem do zmiany. Ma pozwolić uwierzyć, że wokół są ludzie, którzy widzą nasz problem, którzy nam pomogą. Nie zawsze to jest pomoc materialna, czasem chodzi o impuls w zmianie sposobu myślenia, o pokazanie, że można pójść w innym kierunku, coś z problemem zrobić i żyć inaczej – wyjaśnia Agnieszka Dominik.
Samotność – problem numer jeden
W tym roku w rejonie sądeckim akcją zostało objętych (…)



































































































































































































