Stróże: rozbieżne wersje zdarzenia. Czy była to próba porwania?

Stróże: rozbieżne wersje zdarzenia. Czy była to próba porwania?

Co wydarzyło się w Stróżach? Czy doszło do próby porwania? Może sytuacja wyglądała nieco inaczej? Policja komentuje doniesienia.

W mediach społecznościowych trwa burzliwa dyskusja dotycząca rzekomej próby porwania nieletniego w miejscowości Stróże (gmina Grybów). Według krążących informacji, wracający z treningu chłopiec miał stać się „celem” grupy mężczyzn podróżujących czerwonym samochodem. Jeden z pasażerów – jak twierdzono – miał mieć na głowie kominiarkę i ruszyć w kierunku przestraszonego nastolatka, który szukał schronienia w pobliskim domu.

Dziś policja odniosła się do sprawy.

W związku z pojawiającymi się w przestrzeni medialnej informacjami dotyczącymi rzekomej próby porwania dziecka, informujemy, że sądecka Policja wykluczyła, by w miejscowości Stróże miało dojść do próby wciągnięcia chłopca do samochodu oraz usiłowania porwania. Potwierdzamy, że 24 listopada br. wieczorem otrzymaliśmy zgłoszenie, które zostało dokładnie zweryfikowane.

Według ustaleń 15-latek przechodząc obok samochodu został zapytany o drogę i po prostu przestraszył się wysiadającego pasażera oraz zaistniałej sytuacji.

Z nieoficjalnych informacji jakie dotarły do naszej redakcji wynika, że nastolatek miał zostać zaczepiony przez mężczyzn podróżujących czerwonym samochodem, którzy zaoferowali mu podwózkę do domu. Gdy chłopiec odmówił,  mężczyzna w kominiarce miał wysiąść z auta i ruszyć w jego kierunku. Chłopak uciekł do pobliskiego domu, gdzie znalazł pomoc. Ostatecznie ustalono jednak, że sytuacja nie miała charakteru próby porwania – była natomiast wynikiem nieporozumienia.

Mimo że szczegóły zdarzenia mogły zostać różnie zinterpretowane, apelujemy do rodziców i dzieci o zachowanie szczególnej ostrożności. W przypadku jakichkolwiek niepokojących sytuacji należy niezwłocznie zawiadomić odpowiednie służby.

Fot. ilustracyjne

Filmoteka dts24

196 Videos