SPARINGI - "Biało-czarni" przegrali z pierwszoligowcem

Rozgrywki Fortuna 1 Ligi ruszają w przyszły piątek. Dlatego też nadszedł czas na zakończenie przygotowań do nich. W przedostatnim sparingowym pojedynku ekipa "Biało-czarnych" po raz pierwszy zmierzyła się z drużyną z tej samej ligi, Puszczą Niepołomice. Starcie zakończyło się ...

Renault2

W początkowej fazie meczu piłka krążyła głównie w środkowej strefie, ale nie brakowało też błędów ze strony obrońców. Jeden z nich w 1 minucie próbował wykorzystać Małkowski, który po przejęciu futbolówki uderzył z 30. metra, ale gola nie udało się zdobyć, bo strzał zakończył się minimalnym pudłem obok prawego słupka. Później do słowa coraz częściej zaczęli dochodzić podopieczni Tomasza Tułacza - ich główną bronią były dośrodkowania, zarówno z ataku pozycyjnego, jak i po stałych fragmentach gry. Niemal ze wszystkimi radzili sobie wespół obrońcy Sandecji z bramkarzem, Danielem Bielicą.

Po upływie kwadransa optyczną przewagę zaczęli mieć sądeczanie. Na pierwszą okazję trzeba było jednak czekać do 21 minuty; wówczas z prawego skrzydła dośrodkowania po ziemi szukał Chmiel, ale Górski odczytał jego zamiary. Po chwili skrzydłowy Sandecji uderzył zza pola karnego, ale piłka poszybowała obok lewego słupka. W 24. minucie akcja przeniosła się pod drugie pole karne; tam Tomalski pokusił się o próbę z 17. metra, ale Bielica zdołał sparować futbolówkę nad poprzeczkę. Pomyłek po obu stronach nadal nie brakowało; po jednej z nich Kun wpadł pod bramkę gości, zagrał po ziemi z lewej strony do Chmiela, ale ten fatalnie spudłował na 10. metrze. Trzecich 15 minut meczu ponownie zaczęło się od kolejnej akcji Puszczy, po wymianie podań pod bramką Bielicy ponownie uderzył Tomalski, który tym razem nie był tak precyzyjny, jak chwilę wcześniej.

W 35 minucie Klichowicz dostał piłkę z lewej strony po ziemi - najpierw trafił w Górskiego, ale dobitka z najbliższej odległości dała prowadzenie "Biało-czarnym". Gra zaczęła się uspokajać i wróciła do sytuacji z jej początku - więcej układania ataków w środku pola i sporadyczne strzały. Jednym z nich w 44 minucie popisał się Socha, który posłał mocną piłkę z okolic 30. metra, ale ta zmierzała centymetry od lewego słupka. W doliczonym czasie I połowy piłkę do siatki głową wpakował jeden z graczy gości, ale liniowy dopatrzył się spalonego w momencie dośrodkowania z prawej strony przez Serafina.

Na start drugiej części meczu gra stała się bardziej agresywna; raz za razem gwizdek sędziego przerywał grę. W 50. minucie po raz kolejny gracze Puszczy zdobyli bramkę - znów jednak zdaniem arbitra padła ona ze spalonego. Później jednak okazji było jak na lekarstwo; nie dość, że futbolówka rzadko opuszczała środkową strefę, to wszelkie próby dośrodkowań i strzałów niczym mur powstrzymywali obrońcy. Dopiero po upływie godziny gry dośrodkowanie z lewej strony i strzał głową w wykonaniu gości mogły dać remis - tym razem piłka uderzyła w lewy słupek bramki.

Aktywniejszą stroną zaczynali być zawodnicy Tomasza Tułacza. Przeważali nad "Biało-czarnymi" i niczym taran próbowali wpaść pod pole karne, aby spróbować strzału. Brakowało im jednak precyzji w ostatnim zagraniu, lub  futbolówka zatrzymywała się na linii obrony gospodarzy na wysokości 16. metra. W 73 minucie dopięli jednak swego, dośrodkowanie z rzutu wolnego z prawej strony spadło na głowę Czarnego, który wpakował z 4. metra piłkę do siatki. Chwilę później mogło być już 1-2; Tokarz wyłapał jednak płaski strzał oddany z linii pola karnego. Na 11 minut przed końcem meczu goście objęli prowadzenie, którzy wykorzystali moment chaosu pod bramką Sandecji. Ponownie na listę strzelców wpisał się Czarny.

W końcówce to sądeczanie zaczęli naciskać na bramkę gości - w 85 minucie Niemczycki sparował nad poprzeczkę uderzenie z rzutu wolnego z 20. metra. Po chwili niewiele zabrakło, by był remis; futbolówka minęła lewy słupek po główce z najbliższej odległości.

Sandecja Nowy Sącz - Puszcza Niepołomice 1-2 (1-0)

Bramki: Mateusz Klichowicz 35' - Michał Czarny 73', 79'

Sandecja (I połowa): Daniel Bielica - Tadeusz Socha, Grzegorz Baran, Marcin Flis - Dominik Kun, Zawodnik testowany, Radosław Kanach, Miłosz Kałahur - Damian Chmiel, Mateusz Klichowicz, Maciej Małkowski.

Sandecja (II połowa): Szymon Tokarz - Adrian Basta, Michał Szeliga, Kacper Smoleń - Karol Matras, Szymon Kuźma, Michał Walski, Hubert Maślanka - Kamil Ogorzały, Mariusz Gabrych, Maciej Korzym.

Puszcza (I połowa): Mateusz Górski, Łukasz Furtak, Maciej Wichtowski, Konrad Stępień, Michał Mikołajczyk - Hubert Tomalski, Longinus Uwakwe, Wiktor Żytek, Jakub Serafin, Konrad Nowak - Jose Embalo.

Puszcza (II połowa): Karol Niemczycki - Maciej Wichtowski, Michał Czarny, Marcin Stefanik, Michał Mikołajczyk - Jakub Bak, Marek Kotwica, Przemysław Sajdak, Maks Sitek, Łukasz Szczepaniak - Mykyta Wowczenko.

Fot. Remigiusz Szurek

MAGIK MAŁA

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.