Nie ma sensu udawać, że budowę stadionu miejskiego omijają różnego rodzaju problemy. Są jednak pewne kwestie związane z tą inwestycją, a wykorzystywane wyłącznie, jako element gry politycznej, czy też zdobywania osobistej atencji. Nie inaczej jest w przypadku siatki mającej znaleźć się na elewacji zewnętrznej, której pomimo upływu terminów jeszcze nie ma na obiekcie przy ulicy Kilińskiego.
Warto przypomnieć, że wykonawca tego zadania został wyłoniony mniej więcej trzy miesiące temu. Jest to nowosądecka firma SAVO. – Podpisana w piątek 19 lipca umowa to kolejny ważny krok w realizacji ostatniego etapu budowy Stadionu Miejskiego w Nowym Sączu. Przedmiotem zamówienia jest wykonanie robót niezbędnych do zabezpieczenia dotychczas wykonanych prac elewacyjnych na trzech trybunach B, C i D. To również nadanie docelowego wizualnego kształtu elewacji w tej części inwestycji, co w połączeniu z kończącymi się pracami przy elewacji budynku A spowoduje, że całościowo bryła stadionu zmieni swój wygląd – informował wówczas Dawid Janik, wiceprezes zarządu Nowosądeckiej Infrastruktury Komunalnej.
Termin wyznaczony na realizację tego przedsięwzięcia określono na 90 dni. Nie da się ukryć, że licząc od 19 lipca, to czas upłynął 17 października. Wykonawca w tracie mijającego czasu informował o opóźnieniach, które nie wynikają z jego winy, ale z trudności w dostępności materiałów i surowców. Jak nadmienia przedstawiciel firmy SAVO w rozmowie z DTS24, jest on w stałym kontakcie ze spółką NIK, będącą zamawiającym od niego usługę.
Co ważne, umowa jak to zazwyczaj w takich przypadkach bywa, zawiera kary umowne za opóźnienia. Publicznie mówili o tym również przedstawiciele władz miasta, że budżet został zabezpieczony na tę okoliczność. Można by rzec to problem na budowie, jak wiele innych nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Wykonawca nie może zmieścić się w terminie, więc jeśli te problemy mają niezależne od niego uzasadnienie, to zapewne będzie ustalał z Nowosądecką Infrastrukturą Komunalną nowe warunki. Cały czas do dyspozycji są jeszcze wspomniane zapisy umowy, co pozwoli pomniejszyć kwotę należności o ilość przeliczonych na nowo jednostek.
Sprawa wydaje się prosta, ale jak to zwykle w Nowym Sączu bywa, w mediach społecznościowych objawiło się kilku samozwańczych ekspertów o specjalności wszelakiej. Postanowili oni zacząć błaznować dla internetowego poklasku, co raz na jakiś czas mają w zwyczaju. Dyskusja oczywiście wspomagana jest prowadzonymi przez tychże „mędrców” fałszywymi profilami i tak się toczy cyrkowe przedstawienie na potrzeby wyżebranych lajków na Facebooku.
Jakie będą decyzje w kwestii opóźnień, które nastąpiły? Będziemy się sprawie przyglądać i informować o jej postępach, natomiast dzisiaj byliśmy sprawdzić, jak prezentuje się zakres prac z nakładaniem wspomnianej siatki. Wbrew plotkom, to działania na obiekcie trwają.
Czytaj także: Spektakl w wykonaniu Wolsztyńskiego na boisku przy ulicy Kilińskiego [FILM]



































































































































































































































