Sąsiedzi gasili śniegiem szopę należącą do schorowanego seniora

Sąsiedzi bez wahania ruszyli na pomoc, gdy drewutnia starszego, schorowanego mężczyzny, znajdująca się w obok drewnianego, domu stanęła w ogniu. Dojazd do budynku uniemożliwiała strażakom 50-centymetrowa warstwa śniegu, zalegającego na drodze. Kiedy w trakcie akcji gaśniczej senior źle się poczuł, do karetki przewieziono go na quadzie należącym do OSP.

Do zdarzenia doszło wczoraj, około 19:20 w miejscowości Roztoka-Brzeziny (gmina Gródek nad Dunajcem). Płonęła szopa, w całości wypełniona drewnem, która znajdowała się w odległości około 3 metrów od drewnianego domu.

Jak wyjaśniają strażacy, w domu mieszkał starszy, schorowany mężczyzna. Sąsiedzi widząc, co się dzieje ruszyli z pomocą i zdołali częściowo przygasić pożar za pomocą śniegu.

- Nie było możliwości dojechania samochodami ratowniczo-gaśniczymi do miejsca zdarzenia,gdyż na drodze dojazdowej zalegała warstwa 50 cm śniegu. Średnie samochody gaśnicze znajdowały się od miejsca pożaru w odległości około 400 m - wyjaśniają funkcjonariusze PSP.

Strażakom udało się jednak wykonać linię gaśniczą i zbudować linię zasilającą w wodę z hydrantu. Ogień został ugaszony, drewno usunięte z szopy i dodatkowo przelane wodą, a znajdujący się obok dom sprawdzony za pomocą kamery termowizyjnej.

W trakcie działań, właściciel budynku źle się poczuł. Strażacy udzielili mu pierwszej pomocy, a następnie na quadzie należącym do OSP Mystków przewieźli do karetki pogotowia ratunkowego, która przetransportowała go do szpitala.

Quad okazał się także pomocny po akcji, kiedy to trzeba było zwieźć z powrotem wykorzystany przy akcji sprzęt i linie wężową.

W działaniach, które trwały dwie i pół godziny uczestniczyli strażacy z Nowego Sącza, OSP Rożnów, OSP Gródek nad Dunajcem oraz OSP Łososina Dolna. Nie wiadomo, co było przyczyną powstania pożaru.

fot. PSP w Nowym Sączu

TRADYCJATEXT

Wypowiedz się w tej sprawie