Sandecja walecznie, ale bez zwycięstwa zakończyła piłkarski rok

Ekstraklasa 21 kolejka: W ostatnim meczu w tym roku Sandecja zremisowała z Lechią Gdańsk, a punkt zapewniła sobie w doliczonym czasie gry. Sądecki zespół kończy rok z serią 12 spotkań bez zwycięstwa. Wiosną trzeba sporo zmienić jeśli Sandecja marzy o utrzymaniu.

wsb3

Mecz na stadionie w Niecieczy:

SANDECJA NOWY SĄCZ – LECHIA GDAŃSK 2:2 (1:0)

1:0 Kolev 19, 1:1 F. Paixao 51, 1:2 De Oliveira 87, 2:2 Mraz 90(+2)

Żółte kartki: Mraz, Kolev, Kraczunow – Balde.

SANDECJA: Gliwa – Basta, Piter-Bucko, Szufryn (16 Kraczunow), Mraz – Danek (79 Brzyski), Baran, Trochim (71 Piszczek), Kasprzak, Małkowski – Kolev.

LECHIA: Kuciak – Wojtkowiak, Nunes, Wawrzyniak (78 Vitoria) – Stolarski, Łukasik, Sławczew, F. Paixao – Peszko, Balde (83 De Oliveira), M. Paixao (90 Żukowski).

Po ostatnich wynikach obie drużyny przystąpiły do tego spotkania w przeciętnych nastrojach. Początek meczu był bardzo spokojny z obu stron, a gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska. W pierwszym kwadransie najlepszą okazję dla gospodarzy nie wykorzystał bardzo aktywny Kolev. Sytuacja Sandecji się skomplikowała, gdy po starciu z F. Paixao boisko musiał opuścić Szufryn. Po stłuczeniu żeber kapitan gospodarzy nie był wstanie kontynuować gry. Jednak wkrótce podopieczni Janusza Świerada cieszyli się z objęcia prowadzenia. Piłkę przejął Mraz i precyzyjnie dośrodkował w pole karne, gdzie w znakomitej sytuacji Kolev się nie pomylił.

Lechia mogła szybko doprowadzić do wyrównania, ale w groźnej sytuacji spudłował Marco Paixao. Goście mieli optyczną przewagę, Sandecja jednak bez większego trudu rozbijała ich ataki. W 34 minucie w niezłej sytuacji piłkę nad bramką posłał F. Paixao. Lechia grała bardzo nieporadnie w ofensywie i Gliwa nie miał zbyt dużo pracy.

Lechia szybko po zmianie stron doprowadziła do wyrównania. Akcje przeprowadzili bracia Paixao. Portugalczycy od początku spotkania byli aktywni, ale pierwszej połowie niewiele z tego wynikało. W 51 minucie akcje rozpoczął M. Paixao, następnie piłka trafiła do Peszki i wreszcie do F. Paixao, który strzałem 16 metrów w długi róg pokonał Gliwę.

W kolejnych minutach kibice byli świadkami słabego widowiska, wydawało się, że skończy się podziałem punktów. W końcówce spotkania Lechia zdołała zadać decydujący cios. Efektowaną indywidualną akcję przeprowadził De Oliveira, który na boisku pojawił się zaledwie kilka minut wcześniej. Nie zdołał go powstrzymać Baran i Mraz, a Gliwa był bez szans na skuteczną interwencję.

Sandecja nie poddała się i walczyła do końca. W doliczonym czasie gry dopięła swego, z autu dalekim wyrzutem popisał się Małkowski i w dużym zamieszaniu piłkę z 4 metrów do siatki wpakował Mraz. Po chwili sędzia zakończył spotkanie.

KOSECKI
ZESZYTYBOBO
Share on twitter
Share on facebook
INNE POSTY

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

[mailpoet_form id="1"]