Sandecja – powiedzieć blamaż, katastrofa to mało…

Mecz Sandecji z Arką to jedna wielka katastrofa. Sport składa się przede wszystkim z porażek, ale nawet taka sytuacja powinna być z klasą. A tu to tego zabrakło. Szkoda tylko niektórych piłkarzy. Ciekawe jak tym razem trener Mandrysz będzie się tłumaczył.

PROTEUSGASTRO1

Sandecja Nowy Sącz – Arka Gdynia 1:5 (1:2)
0:1 Marcus da Silva 15, 1:1 Artem Dudik 32, 1:2 Marcus da Silva 38, 1:3 Maciej Jankowski 49, 1:4 Juliusz Letniowski 60, 1:5 Rafał Wolsztyński 88.
Sędziował: Paweł Malec (Łódź). Mecz bez udziału publiczności.
Żółte kartki: Tomasz Boczek (Sandecja).

Sandecja: Dawid Pietrzkiewicz – Daniel Dziwniel, Tomasz Boczek (46 Michal Piter-Bućko), Dawid Szufryn, Adrian Danek – Michał Walski, Damir Śovśić (74 Jan Kuźma), Bartłomiej Kasprzak (61 Maciej Małkowski), Artem Dudik (61 Ruben López Huesca), Paweł Mandrysz – Kamil Ogorzały (74 Damian Chmiel).
Arka: Daniel Kajzer – Arkadiusz Kasperkiewicz (54 Damian Ślesicki), Bartosz Kwiecień, Michał Marcjanik, Adam Marciniak – Szymon Drewniak, Mateusz Żebrowski (78 Jakub Wawszczyk), Dawid Markiewicz (71 Mikołaj Łabojko), Juliusz Letniowski, Marcus da Silva (71 Kamil Mazek) – Maciej Jankowski (78 Rafał Wolsztyński).

Dziś przypada 728 rocznica urodzin Nowego Sącz. Prezent jaki sprawili piłkarze z tej okazji jest trudny do określenia. Porażka to nic nowego, ale styl, to już zupełna katastrofa. Zawiedli przede wszystkim zawodnicy, którzy pojawili się w klubie w tym sezonie. Na boisku byli tylko duchem, bo ciałem już nie. Wstyd było patrzeć na ich poczynania. O meczu w wykonaniu Sandecji nie ma co pisać, poza tym, że się odbył i tyle.
Jak padały gole:
0:1; 15′- da Silva strzela z dystansu, piłka odbija się jeszcze od nogi obrońcy Sandecji i wpada do siatki Sandecji.
1:1;32′ – zamieszanie na polu bramkowym Arki. Piłka trafia do Dudika, który uderza z obrotu, futbolówka po rykoszecie wpada do bramki rywali.
1:2; 38′ – da Silva oddał mocny strzał z dystansu, nieco spóźniony Pietrzkiewicz musiał wyjmować piłkę z bramki
1:3; 49′ – dośrodkowanie z rzutu rożnego wykorzystał Jankowski kierując głową piłkę do siatki Sandecji
1:4; 60′ Letniowski strzelił gola zaskakując Pietrzkiewicza
1:5; 88′ Wolsztyński w pełnym biegu minął Szufryna i Bućkę, a będąc sam na sam z Pietrzkiewiczem okazji nie zmarnował.

MAGIK MAŁA
Share on twitter
Share on facebook
INNE POSTY

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

[mailpoet_form id="1"]