Dwa zwycięstwa ligowe, a także wygrana w Pucharze Polski, to bilans Sandecji na początku nowego sezonu. Zwłaszcza ostatni mecz z Podlasiem Biała Podlaska może napawać optymizmem, bo drużyna pokazała charakter i nie dość, że odrobiła dwubramkową stratę, potrafiła to spotkanie wygrać.
– Nie jestem do końca zadowolony mimo trzech punktów i zwycięstwa, szczególnie z pierwszej połowy. Uczulałem zawodników na odprawie przedmeczowej, że mental i głowa w każdym meczu musi być na sto procent. Troszkę ospali wyszliśmy na pierwszą połowę i efektem tego były dwie stracone bramki. Ważne zwycięstwo, drużyna pokazała charakter i ta druga połowa, wiadomo, przeciwnik był w osłabieniu, to też trzeba umieć wykorzystać. Gratuluję im, że to zrobili, bo ta cecha, czyli zwycięzcy jest najważniejsza i oni pokazali, że posiadają tę cechę i z tego faktu jestem bardzo zadowolony – powiedział Łukasz Mierzejewski, trener Sandecji.
Pomimo dobrej dyspozycji zespołu i efektownego rozpoczęcia sezonu, to klub nadal rozgląda się za wzmocnieniami. – Zdaje sobie sprawę, że grając trójką zawodników z tyłu, tych obrońców w zespole musi być pięciu, a nawet sześciu. Dlatego szukamy wzmocnienia, żeby była rywalizacja na pozycji obrony. Na pewno kluczowa sytuacja meczu, to wejście zawodników, którzy w drugiej połowie pojawili się na boisku. Dali impuls do tego, że ten mecz jeszcze można odwrócić. Rywalizacja jest, widać ją na treningach i w meczach, więc mnie to cieszy. Rywalizacja zawsze podnosi poziom drużyny, często podnosi poziom sportowy – podkreślił szkoleniowiec.
Najbliższe spotkanie ligowe Sandecja rozegra na wyjeździe, a jej przeciwnikiem będzie druga drużyna Wisły Kraków. Mecz odbędzie się w sobotę 17 sierpnia o 12:00.
Czytaj także: Miało być bez kibiców, ale kibice zdecydowali inaczej
fot. Adrian Maraś / Sandecja














































































































































































































