Sądeccy strażacy przeszukiwali zawaloną kamienicę w Sosnowcu. Pod gruzami zginęła kobieta

Do tragedii w Sosnowcu doszło w sobotę (10. lutego) około godziny 20. Przy ulicy Tylnej zawaliła się dwukondygnacyjna kamienica. W akcji ratunkowej uczestniczyły dziesiątki strażaków, w tym grupa z Nowego Sącza z czterema psami ratowniczymi. Pod gruzami budynku zginęła 78-letnia kobieta.

Początkowo służby ratunkowe dostały informację o dwóch poszukiwanych osobach. Szybko udało się odnaleźć pierwszą z nich. Był to, 80-letni mężczyzna. Wyciągnięty spod gruzów został przewieziony do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. Jak informuje sosnowiecka policja, poszkodowany doznał oparzeń drugiego i trzeciego stopnia na znacznym obszarze ciała.

Prezydent w tekście

Kolejną z poszukiwanych osób była 78-letnia żona mężczyzny. Niestety, do niej ratownicy dotarli dopiero około godziny 1. w nocy. Kobieta nie przeżyła katastrofy budowlanej.

Według wstępnych informacji, przyczyną tragedii mógł być wybuch butli z gazem. Potwierdzać mają to obrażenia jakich doznał uratowany 80-latek.

Kilkanaście osób mieszkających w kamienicy zostało ewakuowanych, podobnie jak mieszkańcy sąsiedniego budynku. Na miejscu przez całą noc działały zastępy straży pożarnej, policja oraz pogotowie ratunkowe.

Do pomocy zadysponowani zostali również sądeccy strażacy. 21 druhów ze Specjalistycznej Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej wyjechało przed północą do Sosnowca, zabierając ze sobą najpotrzebniejszy sprzęt oraz cztery psy ratownicze.

Jak informuje Państwowa Straż Pożarna w Nowym Sączu, "w grupie 21 strażaków uczestniczących w działaniach w Sosnowcu było 17 strażaków z Komendy Miejskiej PSP Nowy Sącz, 3 ze Szkoły Aspirantów PSP Kraków oraz jeden przewodnik z psem z Grupy Ratownictwa Specjalnego Ochotniczej Straży Pożarnej w Nowym Sączu. W trakcie działań strażacy między innymi przeszukali przy wykorzystaniu psów gruzowisko".

fot. PSP Nowy Sącz

TRADYCJATEXT

Wypowiedz się w tej sprawie