W centrum Nowego Sącza zaatakowali mężczyznę nożem i zażądali pieniędzy. Poszkodowany ich nie miał, więc wywrócili go na ziemię, przyłożyli ostre narzędzie do szyi i wymusili dostęp do BLIK’a. Sami zrobili sobie przelew. Sąd Rejonowy zdecydował – sprawcy rozboju poczekają na wyrok w areszcie.
W nocy z 10 na 11 grudnia ubiegłego roku, na jednym z osiedli mieszkaniowych w centrum Nowego Sącza, dwóch mężczyzn podeszło do pokrzywdzonego, który wracał ze spotkania towarzyskiego i zażądali pieniędzy.
– Kiedy okazało się, że nie posiada przy sobie gotówki, zażądali dokonania przelewu BLIK na numer telefonu, użytkowany – jak później ustalono – przez jednego ze sprawców. W tym celu przewrócili pokrzywdzonego na ziemię a jeden z mężczyzn przyłożył do jego szyi nóż, grożąc jego użyciem. Z obawy o własne życie, ofiara przelała niewielką kwotę pieniędzy na podany przez sprawców numer telefonu – relacjonuje prokurator Justyna Rataj-Mykietyn, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu.
To nie usatysfakcjonowało oprawców, więc zmusili mężczyznę, aby podał dane niezbędne do zalogowania się w aplikacji bankowej i tam dokonali zmiany hasła. Przelali 600 złotych systemem płatności BLIK na numer telefonu jednego z podejrzanych. Liczyli na to, że ten czyn nie będzie miał żadnych konsekwencji, ale srogo się pomylili.
Groził dziewczynie ofiary
– Dzięki intensywnym czynnościom wykrywczym funkcjonariusze policji, działając na polecenie prokuratora, w dniach 26 i 27 marca 2026 roku zatrzymali dwóch mieszkańców Nowego Sącza, którym prokurator przedstawił zarzuty dokonania rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia w postaci noża oraz zmuszania do określonego zachowania, tj. przestępstw z art. 280 § 2 k.k. i art. 191 § 1 k.k. i art. 287 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. – wyjaśnia prokurator Justyna Rataj-Mykietyn.
Jeden z oprawców, chcąc uniknąć konsekwencji, groził dziewczynie ofiary. Myślał, że doprowadzi do tego, że jej chłopak wycofa złożone zawiadomienie, finalnie doprowadził do kolejnych zarzutów (art. 245 k.k.).
– Podejrzani nie przyznali się do zarzuconych im przestępstw. Prokurator wystąpił do sądu o zastosowanie wobec Szymona S. i Mariusza G. środków zapobiegawczych w postaci tymczasowego aresztowania. Sad podzielając argumentacje przedstawioną przez prokuratora, zastosował te środki zapobiegawcze na okres trzech miesięcy – poinformowała prokurator Justyna Rataj-Mykietyn.
Czytaj także: Nowe skrzydło ,,Sądeckiego Hospicjum” nie jest już tylko marzeniem. Staje się faktem


























































































































































































































