Chcą przywrócić kursy pociągów z Krynicy do Popradu

Przedstawiciele Nowosądeckiego Stowarzyszenia Miłośników Kolei wraz z samorządem słowackiego Plavca chcą przywrócenia zlikwidowanych przed kilkoma laty połączeń kolejowych do na Słowację. Ich zdaniem byłby to hit turystyczny. Możliwość dojazdu pociągiem miałaby także przyczynić się do zmniejszenia bezrobocia w rejonie Słowacji oraz usprawnienia komunikacji.

Ostatni pociąg na Słowację kursował jeszcze w 2010 r. Jechał z Krynicy-Zdroju, przez Muszynę, do słowackiego Plavca. Wioska Plaveč jest miejscowością na trasie kolejowej z Polski na Słowację i dalej na Węgry i Bałkany.

GoldenEgo

- W roku 2010 miała miejsce ogromna powódź na Sądecczyźnie. Spowodowała ona wiele szkód. Wtedy woda zerwała most na rzece Poprad. Odbudowano go co prawda rok później, ale pociągu z Krynicy do Plavca nie przywrócono - mówi Łukasz Wideł, wiceprezes Nowosądeckiego Stowarzyszenia Miłośników Kolei.

- Połączenia te cieszyły się dużym zainteresowaniem, jeździło mnóstwo ludzi. Podobnie było z "Cracovią", pociągiem z Krakowa do Budapesztu. Połączenie to również zostało zawieszone - dodaje Kazimierz Wróbel z NSMK.

Pomysł uruchomienia pociągu na Słowację poddał miłośnik kolei Artur Królikowski z Muszyny.

- Zadowoliłoby nas nawet połączenie z Krakowa do Popradu albo do Koszyc. Dobre byłoby także połączenie regionalne, np. Nowy Sącz - Poprad (czy Koszyce) albo przygraniczne: Krynica - Muszyna - Plavec - Stara Lubovna - Poprad - proponuje Królikowski.

Słowacki samorządowiec Patrik Pčolka, który poddał analizie lokalny transport zauważa, że - transport kolejowy w Starej Lubovni gwałtownie osłabł w grudniu 2012 roku, kiedy to Ministerstwo Transportu postanowiło zrezygnować z „nieefektywnych” pociągów. Tymczasem obserwuję tendencję stopniowej likwidacji dróg publicznych, a więc pasażer - obywatel ma problem z podróżowaniem do pracy, szkoły lub miejsc rekreacji. Jest zmuszony do korzystania z indywidualnego transportu samochodowego - podkreśla i domaga się m.in. przywrócenia transportu kolejowego do miasta Stará Ľubovňa w kierunku Prešova i Muszyny.

Optymalnym rozwiązaniem, jakie proponuje Patrik Pčolka, byłoby przywrócenie ruchu w odcinku Stará Ľubovňa - Plaveč - Lipany w minimum 6 parach osobowych pociągów (w godzinach do godz. 6:00, 8:00, 12:00, 14:00, 16:00 i 18:00) oraz przywrócenie ruchu w odcinku Stará Ľubovňa - Plaveč - Muszyna w ilości 2 par weekendowych pociągów pasażerskich. Na tej podstawie Stará Ľubovňa złożyła wniosek o wzmocnienie połączeń kolejowych.

- Warto byłoby, aby władze zastanowiły się nad uruchomieniem takiego połączenia. Konkurencja nie śpi. Już na trasie Warszawa - Kraków - Nowy Sącz - Piwniczna - Budapeszt kursują połączenia Leo Express. Jest to przewoźnik kolejowy, który realizuje połączenia komunikacją autobusową - dodaje Artur Królikowski.

- Połączenie kolejowe na Słowację byłoby hitem turystycznym - zauważa kolejarz Andrzej Cebula, związany z Obywatelskim Komitetem Obrony Połączeń Kolejowych na Sądecczyźnie.

- Widzimy, jak duża jest frekwencja turystycznych pociągów retro. Gdyby istniała możliwość dojazdu pociągiem np. z Muszyny, Krynicy czy Krakowa na Słowację, na pewno znaleźliby się chętni - podkreśla.

Andrzej Cebula skierował pismo, w którym słowaccy samorządowcy wskazują na zalety takiego rozwiązania komunikacyjnego, do sądeckiego posła Arkadiusza Mularczyka.

- Liczymy, że parlamentarzysta wesprze nas w pomyśle uruchomienia pociągu na Słowację - mówi.

Fot. Ilustracyjne - Adrian Maraś/NSMK. 

 

TRADYCJATEXT

Wypowiedz się w tej sprawie