Ratujmy razem małe serduszka! Akcja społeczna firmy Wiśniowski

Firma Wiśniowski nawiązała współpracę z Fundacją Schola Cordis prowadzoną przez kardiochirurga dziecięcego, profesora Janusza Skalskiego. Celem kooperacji jest zebranie funduszy na wsparcie leczenia dzieci z wadami serca. Dziś (poniedziałek, 4 września) Filip Chajzer poprowadził konferencję prasową na której ogłoszono tę wiadomość. Akcja opatrzona jest mottem: „Ratujmy razem małe serduszka”. Przybyli na nią kontrahenci sądeckiej firmy z różnych zakątków Polski.

wsb3

Dziś w Europie a także i w Polsce, kardiochirurdzy są w stanie operować nawet najbardziej skomplikowane wady serca. Pod warunkiem, że ma kto leczyć i jest dostępny do leczenia odpowiedni sprzęt. Talentów wśród polskich chirurgów nie brakuje, ale sprzęt, nawet bardzo nowoczesny szybko się zużywa i trzeba wymieniać go na nowy.

– Najszybciej zużywają się monitory i respiratory. Są one używane 24 godziny na dobę – mówi profesor Janusz Skalski, uczeń profesora Zbigniewa Religi, kierownik Kliniki Kardiochirurgii Dziecięcej, dyrektor Instytutu Pediatrii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz członek Instytutu Historii Polskiej Akademii Nauk. – Musimy te dzieci leczyć i im pomagać. Uczymy się tego pomagania od państw zachodnich. W Anglii, w Ameryce ludzie zapisują swoje majątki szpitalom i uniwersytetom. Róbmy podobnie. To jest chrześcijańskie podejście. Kiedyś te dzieci wsiądą na rowery, będą jeździły na nartach, będą miały normalne życie – zachęca profesor, który leczył dziecko jednego z pracowników firmy Wiśniowski.

– Miałem szczęście, że trafiłem do profesora Skalskiego. Dzięki niemu i jego zespołowi wszystko zmierza ku dobremu. Moje dziecko ma szansę na normalne życie – mówi Marcin Strzelec.

Do włączenia się w akcję zachęca Krystyna Baran, prezes Zarządu Firmy Wiśniowski.

– Żenujące jest, że lekarzy zdolni, z takimi umiejętnościami, muszą poświęcać czas na to, aby szukać funduszy na ratowanie zdrowia i życia ludzkiego. Wierzę, że zło i dobro wraca do człowieka. Ufam, że i my takie dobro tu dziś tworzymy. Firma istnieje od 28 lat. Wspieramy różnymi działaniami także zdrowe dzieci. W zeszłym roku udało nam się zrealizować 11 inwestycji w domach dziecka. Serce rośnie, jak widać uśmiech na twarzach i dorosłych i dzieci.  W tym roku chcemy współpracować z fundacją pana profesora. Przystąpiło do tego działania już wielu naszych kontrahentów. Serdecznie im za to dziękujemy – mówi Krystyna Baran.

Każdy, kto chce wesprzeć akcję, może to uczynić na stronie internetowej firmy Wiśniowski.

Fot. Ilustracyjne – pixabay, firma Wiśniowski. 

 

FORDELEKT
ZESZYTYBOBO
Share on twitter
Share on facebook
INNE POSTY

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

[mailpoet_form id="1"]