Grupa Ratownictwa Specjalnego OSP Nowy Sącz pożegnała swojego czworonożnego przyjaciela – Dragona, który przegrał walkę z chorobą. Psi ratownik miał 6 lat.
Przyjaciel, towarzysz i niezastąpiony partner w działaniach ratowniczych posiadał aktualną specjalność terenową oraz gruzowiskową, a przez lata swojej służby wielokrotnie udowadniał, jak wielkie serce, odwagę i determinację miał w sobie.
– Był psem niezwykle pracowitym, oddanym i zawsze gotowym do działania. Tam, gdzie pojawiał się Dragon, była energia, zaangażowanie i ogromna radość z pracy. Dla nas wszystkich był kimś więcej niż tylko psem ratowniczym. Był częścią naszej rodziny, symbolem wierności i przykładem niezwykłej więzi, jaka może połączyć człowieka z czworonożnym partnerem – żegnają w mediach społecznościowych swojego przyjaciela ratownicy.
Druhowie szczególne słowa wsparcia kierują do przewodnika Dragona, wiedząc, że stracił nie tylko psa, ale przyjaciela, z którym dzielił codzienność.
– Pamiętaj, że nie jesteś w tym sam. Dragon zostawił po sobie piękne wspomnienia, dumę i ślad, którego nikt nie wymaże. Dragon… dziękujemy Ci za każdą akcję, każdy trening i każdą chwilę, w której dawałeś z siebie wszystko. Biegaj szczęśliwie po zielonych łąkach za Tęczowym Mostem… „Jakże miałbym zgubić się, skoro noszę cię w sercu?” – tymi słowami zakończyli strażacy swój wpis pożegnalny zamieszczony na ich oficjalnej stronie.
Czytaj także: Rekordzista w Nowym Sączu oblał 71 razy! To nie bitwa o prawo jazdy, to walka o marzenia














































































































































































































































