Radni miejscy podjęli dzisiaj decyzję o dokapitalizowaniu Sandecji, przeznaczając na ten cel 1,5 miliona złotych.
Dokapitalizowanie Sandecji ma dać jej ,,oddech” do czasu rozstrzygnięcia kwestii potencjalnego nabywcy. – Do tego czasu trzeba zabezpieczyć funkcjonowanie klubu. Jest to spółka w stu procentach komunalna – podkreślił wiceprezydent Artur Bochenek. Pieniądze przekazane zostaną na wszelkie wydatki, w tym wynagrodzenia i opłaty typu ZUS.
– Mogłoby zastanawiać czemu pieniądze tylko na trzy miesiące, a nie zabezpieczamy od razu całości. Od razu rozwiewam wątpliwości. Państwo doskonale wiecie, że w tym momencie trwa procedura związana z ewentualnym wyłonieniem podmiotu, który byłby skłonny nabyć udziały w spółce Sandecja – wyjaśniał podczas dzisiejszych obrad wiceprezydent Bochenek.
Procedura ta może potrwać przynajmniej dwa miesiące, gdyż przejęcie spółki komunalnej wiąże się z licznymi formalnościami, w tym uzyskaniem zgody radnych oraz sporządzeniem aktu notarialnego.
Radny Błażej Targosz dopytywał o to, kto jest odpowiedzialny za degradację klubu. W odpowiedzi od władz miasta usłyszał, że za poziom sportowy odpowiedzialne są zarówno władze klubu, jak i zawodnicy, którzy są najmowani przez miasto w celu zapewnienia rozrywki mieszkańcom.
– Profesjonalny sport jest bardzo kosztowny, a piłka nożna jest coraz bardziej kosztownym sportem – zwracał uwagę wiceprezydent Bochenek. Rada Miasta dyskutuje na temat kondycji finansowej klubu co najmniej dwa razy do roku, uwzględniając zmieniające się wymagania licencyjne i infrastrukturalne, które generują dodatkowe koszty. Obecnie klub zaciska pasa i szuka oszczędności.
– W klubie sportowym koszty osobowe stanowią znaczną część wydatków, dlatego oszczędności są szukane głównie w wydatkach osobowych – podsumował wiceprezydent Artur Bochenek.
Rada miasta dokapitalizowała Sandecję. Dziesięciu radnych głosowało za, wstrzymało się pięciu, dwóch nie głosowało, a trzy osoby były nieobecne. Przeciwko był tylko radny Błażej Targosz.
Czytaj też: Grzegorz Danek: To jest sukces w skali całego kraju [FILM]
Fot. Adrian Maraś (zdjęcie ilustracyjne)


































































































































































































