Przyjaciele z Uniwersytetu Trzeciego Wieku wspominają zmarłego scenarzystę Jerzego Michalaka. ,,Drogi mistrzu – 14 lat razem, 14 lat niezwykłej ciekawej współpracy, niezwykłych wspólnych przeżyć, adrenaliny, radości, także wysiłku, ale jakże przyjemnego, przyjaźni…
Jak już informowaliśmy na naszych łamach, Jerzy Michalak pochodził z Chorzowa, był absolwentem Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w Katowicach, studiował scenografię w ASP im. J. Matejki w Krakowie (1963-1969). Ostatnie lata spędził z żoną w Biczycach. Udzielał się społecznie, był członkiem Stowarzyszenia Nowosądecka Inicjatywa Socjaldemokratyczna oraz wykładowcą Uniwersytetu III Wieku w Nowym Sączu. Zmarł 19 lipca w wieku 80 lat.
Żegnaj Przyjacielu…
W piątek, 19 lipca 2024 dotarła do nas jakże smutna wiadomość o śmierci pana Jerzego Michalaka. Jerzy współpracował z Uniwersytetem III Wieku w Nowym Sączu, był założycielem grupy teatralnej, przez 14 lat spotykaliśmy się co tydzień, pod jego nadzorem przygotowywaliśmy spektakle, z którymi potem występowaliśmy dla publiczności i to nie tylko słuchaczy UTW, ale także w szkołach, przedszkolach, w świetlicach dla seniorów, na różnych innych uroczystościach. Jego przyjazne podejście wyzwalało w nas odwagę stanięcia na scenie przed widownią i pozwalało także uwierzyć, że nasz czas się jeszcze nie skończył, że możemy sprawić ludziom i sobie wiele przyjemności i radości.
Jerzy Michalak był z wykształcenia scenografem, był związany etatowo z kilkudziesięcioma teatrami w Polsce, ma na swoim koncie przeszło 100 realizacji scenograficznych w różnych gatunkach. Ale był także plastykiem, ukończył liceum plastyczne w Katowicach, miał w ostatnich latach szereg wystaw indywidualnych, prezentujących swoje rysunki, pastele, malarstwo i rzeźbę, a na naszym UTW prowadził przez jakiś czas warsztaty plastyczne, które zaowocowały wystawą prac naszych koleżanek i kolegów w Sokole i w miasteczku galicyjskim (skansenie) i która cieszyła się dużym powodzeniem.
Pod kierunkiem Jerzego Michalaka odkrywaliśmy jeszcze wciąż swoje ukryte talenty, dawało nam to ogrom satysfakcji i radości życia, czuliśmy się potrzebni, radośni, Jerzy bowiem tworzył swoją osobowością niezwykle przyjazną, sympatyczną i integrującą atmosferę. Dowodem tego był fakt, że po zakończeniu roku akademickiego, w wakacje, spotykaliśmy się w każdy czwartek w kawiarni „Spóźniony Słowik”. Było nam ze sobą świetnie, wogóle nie ciążył nam status „seniora”, przeciwnie, czuliśmy się jak kiedyś…w młodości.
Drogi mistrzu – 14 lat razem, 14 lat niezwykłej ciekawej współpracy, niezwykłych wspólnych przeżyć, adrenaliny, radości, także wysiłku, ale jakże przyjemnego, przyjaźni… – dziękujemy Ci za to !
Szymborska pisała:
„Umarłych wieczność dotąd trwa, dokąd pamięcią im się płaci.
Chwiejna waluta. Nie ma dnia, by ktoś wieczności swej nie stracił”
Będziemy pamiętać!!! – tymi słowami w imieniu grupy teatralnej UTW w Nowym Sączu pożegnała zmarłego Janina Zofia Sus.
Poprzednia publikacja: Zmarł scenarzysta Jerzy Michalak, tata Borysa Szyca. Zarażał radością życia
Fot. Janusz Bobrek





























































































































































































































