Przed wieloma laty z sądeckiej restauracji Imperial zniknął portret pięknej Zofii…. Jej syn prosi o pomoc w poszukiwaniach pamiątki

Przed wieloma laty z sądeckiej restauracji Imperial zniknął portret pięknej Zofii…. Jej syn prosi o pomoc w poszukiwaniach pamiątki

Piękna Zofia była kiedyś kelnerką w sądeckim Imperialu. Dziś jest kochaną – nadal piękną – mamą i babcią. Mieszka w Jeleniej Górze, ale często wraca wspomnieniami do Nowego Sącza i do lat młodości. Niedawno jej znajoma, sądeczanka, pani Teresa Bugaj, pokazała jej krążący po zakamarkach Internetu film zatytułowany „Portret małego miasta”, który powstał w 1961 roku. Pani Zofia dostrzegła w filmie znajomą twarz…

Mama rozpoznała na filmie sądeckiego malarza, Adama Walczyńskiego. Pamiętała go dobrze, bo była kelnerką w restauracji Imperial, a on był tam stałym gościem. Opowiedziała mi niezwykłą historię, która skłoniła mnie do napisania tego listu. Pewnego dnia pan Adam, zamiast napiwku, podarował mamie jej portret, w czepku kelnerskim. Mama wspomina to wydarzenie z nostalgią. Pozostawiła ten portret na chwilę przy stoliku restauracyjnym i wyszła do toalety. W tym czasie niezwykły „napiwek” zniknął. Ktoś zabrał obraz… Byla bardzo zawiedziona. Po wielu latach, gdy tafiliśmy na film o Nowym Sączu, mama przypomniała sobie tamto wydarzenie. Co ciekawe – kiedy oglądalismy stare fotografie mamy,  okazało się, że dwie z nich zrobił jeden z twórców wspomnianego filmu  – Józef Bakalarski…” – pisze w mailu do redakcji „Dobrego Tygodnika Sądeckiego” Paweł Wilk, syn pani Zofii.

Do wiadomości dołączył fotografie mamy wykonane przez Józefa Bakalarskiego.

Postanowiłem, że spróbuję odszukać to dzieło, aby choć zrobić kopię i w ten sposób dać trochę radości skrzywdzonej przez los i ludzi  dobrej i twardej góralce, Polce do szpiku kości – tłumaczy pan Paweł przekazując za naszym pośrednictwem prośbę do Was – Czytelników o wsparcie w poszukiwaniach. Nie wie do kogo mógłby zwrócić się z prośbą o informację na temat losów dzieł Adama Walczyńskiego.

Może jakieś archiwum, może jakaś galeria, może jakaś instytucja kulturalna posiadają zbiór obrazów tego malarza? – zastanawia się syn pani Zofii.

Zarówno on jak i jego mama pochodzą z Nowego Sącza. Rodowe nazwisko mamy to Sadłoń, śp. taty – Wilk.

Obecnie oboje po dość ciężkich i bolesnych przejściach wspieramy się i staramy, aby w naszym życiu nie zabrakło uśmiechów. Stąd też między innymi moje wprowadzanie Mamy w arkana Internetu. Moja córka, Kaja, założyła babci kanał na Youtube zatytułowany „Opowieści babci Zosi . Mama zaczęła tez korzystać z potecjału  Facebooka . Za każdą pomoc i informację będziemy zobowiązani” – apeluje Paweł  Wilk.

Zostawiamy jego Apel w Twoich myślach Drogi Czytelniku. Spróbujemy  poszukać śladów tej sentymentalnej historii we własnym zakresie, ale jesteśmy pewni, że z Tobą mamy znacznie większe szanse na sukces poszukiwań.

Ktokolwiek chce i może dołączyć do tego wyjątkowego „śledztwa” – zapraszamy!

Kontaktujcie się z nami ([email protected]) albo wprost z Panią Zofią.

Znajdziecie ją TUTAJ.

Jeden z pierwszych  tropów, na jaki natrafiliśmy rozpoczynając własne poszukiwania wieści na temat dzieł Adama Walczyńskiego doprowadził nas do… naszego tekstu sprzed kilku lat i do dawnego Imperialu. Oto on: