Trzy ronda - marzenie naniesone na mapę. W budżecie miasta tych rond nie ma

Miejski Zarząd Dróg w Nowym Sączu zaprezentował ostatnio trzy koncepcje nowych rond: przy ulicach I Brygady i Freislera, na skrzyżowaniu ulic Prażmowskiego, Lwowskiej i Nowochruślickiej oraz przy Alejach Piłsudskiego oraz Kamiennej. Żadne z rond nie jest ujęte w budżecie miasta Nowego Sącza na 2018 rok. Dyrektor MZD Grzegorz Mirek podkreśla jednak, że takie rozwiązania komunikacyjne są bardzo potrzebne i zapewnia, że znajdzie pieniądze na ich budowę.

-Ronda są skrzyżowaniami przepustowymi, bezpiecznymi. Jest coraz więcej samochodów, a sygnalizacja świetlna i jej programy mają określoną przepustowośćJest też coraz więcej wypadków, bo kierowcy coraz bardziej się spieszą. Zamiast zwalniać, przyspieszają, żeby zdążyć jeszcze na zielonym świetle. A ronda wymuszają zwolnienie, "myślą za kierowców -  mówi Grzegorz Mirek, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Nowym Sączu. -Zmieniają się również preferencje ludzi co do kierunków podróżowania. Ronda same regulują płynność ruchu. Tam, gdzie jest natężenie ruchu, które zmienia się w ciągu dnia, to rozwiązanie świetnie się sprawdza. 

Prezydent w tekście

W budżecie miasta na 2018 rok nie ujęto żadnego z przedstawianych w ostatnim czasie przez MZD w Nowym Sączu rond.  Dyrektor Mirek obiecuje jednak, że w przyszłym roku będzie chciał doprowadzić do przebudowy skrzyżowania ulic I Brygady i Freislera.

-Pozostałe ronda są w fazie projektowej. Duże skrzyżowanie przy ulicy Prażmowskiego będzie wymagało zmiany granic pasa drogowego. Tam będzie potrzebna decyzja ZRID. Proces projektowy plus proces związany z uzgodnieniami na pewno trochę potrwa. Rondo przy Alejach Piłsudskiego i Kamiennej, bardzo potrzebne, zlokalizowane będzie w istniejącym pasie drogowym. Co do finansów, to zobaczymy, jakie będą możliwości finansowe w przyszłym roku budżetowym, czy to się uda teraz, czy może za dwa lata.

Zdaniem dyrektora Mirka najważniejsza jest jednak przemyślana koncepcja.

-Najważniejsze, żeby mieć projekt i przemyślaną koncepcję. W momencie, kiedy pojawią się środki bądź własne, bądź zewnętrzne, będziemy o nie aplikować. Wtedy jest nam dużo łatwiej, bo wiemy, co i jak chcemy zrobić, czy dysponujemy gruntami, czy nie. W przypadku, kiedy te środki się pojawiają, możemy te dany projekt próbować finansować - mówi dyrektor Grzegorz Mirek.

O rondach pisaliśmy: 

Nowy Sącz: Przy I Brygady i Freislera powstanie rondo

Nowy Sącz: jest projekt ronda u zbiegu ulic Prażmowskiego Nowochruślickiej i Lwowskiej

Nowy Sącz: jeszcze jedno rondo?

Fot. Ilustracyjne - pixabay

TRADYCJATEXT

Wypowiedz się w tej sprawie