W szeregach nowosądeckiego klubu panuje dynamiczny okres w kwestiach personalnych. Kontrakty podpisywane są nie tylko z zawodnikami, czy też członkami sztabu szkoleniowego, ale również osobami mającymi wspierać nowych właścicieli w sprawach organizacyjnych. Pewien trend wskazuje na to, że pierwszeństwo do angażu na Kilińskiego 47 mają obecnie ludzie, którzy w przeszłości sprawdzili się już reprezentując Sandecję.
Był październik 2014 roku, kiedy Jano Frohlich pożegnał się z pracą w klubie z Nowego Sącza. Pełnił wówczas funkcję dyrektora sportowego, a wcześniej łącznie przez osiem sezonów reprezentował biało-czarne barwy na boisku. Przeszedł z drużyną drogę od III ligi na zaplecze ekstraklasy, a w większości meczów nosił opaskę kapitana. Po powrocie do ojczyzny bawił się jeszcze w piłkę nożną reprezentując swój macierzysty FK Druzstevnik Plavnica w niższych ligach. Został też prezesem MFK Stara Lubovna, które dzisiaj znane jest jako Stará Ľubovňa Redfox FC.

Słowak nawet nie będąc formalnie związany z Sandecją, często nieoficjalnie służył pomocą i doradztwem w kwestii pozyskiwania zawodników na tamtejszym rynków. Wiele z jego działań przyniosło wymierny skutek. Teraz przyszedł czas, kiedy 50-letni już dzisiaj Jano Frohlich powraca do miasta nad Dunajcem. Został oficjalnie mianowany przez Arkadiusza Aleksandra i Grzegorza Stawiarskiego człowiekiem odpowiedzialnym między innymi za wyszukiwanie zawodników do Sandecji. Będzie piastował stanowisko Dyrektora ds. Skautingu.

To nie jedyny powrót do Nowego Sącza. Do drużyny dołączył bowiem Kamil Ogorzały. 24-letni wychowanek nowosądeckiego klubu odszedł po sezonie 2020/2021. Został wykupiony wówczas przez Cracovię i w swoim debiutanckim sezonie zaliczył tam dziewięć występów na szczeblu ekstraklasy. Później miał problem z wywalczeniem sobie tam miejsca w składzie i szukał więcej przestrzeni do gry. Trafił więc do Podhala Nowy Targ, a następnie związał się z Siarką Tarnobrzeg. Kontrakt, jaki podpisał obecnie w Sandecji ma obowiązywać przez dwa lata.
Z tego, co udało nam się ustalić nieoficjalnie, to Sandecja negocjuje powrót jeszcze jednego zawodnika, który w przeszłości reprezentował biało-czarne barwy. Zaliczył w jej szeregach historyczną przygodę na szczeblu ekstraklasy.
Czytaj także: Sandecja planuje hit transferowy. Na celowniku były reprezentant Polski
fot. Sandecja


























































































































































































































