Piłkarze w biało-czarnych barwach zafundowali swoim kibicom dzisiaj sporą karuzelę emocji. Przegrywali już 0:2 z Resovią i kiedy wydawało się, że zakończą ten mecz bez punktów, to w końcówce odrobili straty, doprowadzając do remisu. Po bramce strzelonej na 2:2, euforia ze stadionu przy Kilińskiego 47 była chyba słyszalna na wszystkich osiedlach Nowego Sącza.
SANDECJA NOWY SĄCZ – RESOVIA 2:2 (0:2)
0:1, Jan Silny (14)
0:2, Jakub Banach (38)
1:2, Aleksander Wołczek (84)
2:2, Filip Piszczek (86)
Sandecja: Karol Szymkowiak – Kamil Słaby, Piotr Kowalik, Karol Smajdor, Kamil Ogorzały (76. Kapcer Talar), Przemysław Skałecki (57. Tomasz Kołbon), Adam Brenkus (57. Filip Piszczek), Maciej Żurawski (46. Brartłomiej Kasprzak), Daniel Pietraszkiewicz, Simeon Oure, Bartłomiej Juszczyk (57. Aleksander Wołczek)
Resovia: Jakub Tetyk – Mateusz Geniec (78. Kornel Rębisz), Maciej Kowalski-Haberek, Jakub Banach, Bartosz Grasza, Adrian Małachowski, Jakub Letniowski, Mateusz Czyżycki (78. Krystian Szymocha), Bartosz Zimnicki (65. Dawid Hanc), Mikołaj Szkiela, Jan Silny (69. Mateo Javier Ortiz)
Żółte kartki: Simeon Oure – Mateusz Czyżycki, Mikołaj Szkiela, Jakub Banach
Sędzia: Łukasz Szczech (Kobyłka)
Czytaj także: Dariusz Szpakowski w Nowym Sączu. Legenda wesprze Sandecję
















































































































































































































































































