Wczoraj w Mostkach (gmina Stary Sącz) 48 strażaków walczyło z żywiołem, który pochłaniał budynek mieszkalny połączony z oborą. W środku były zwierzęta.
Ogień pojawił się po godzinie 15. Kiedy na miejsce przybyły zastępy straży, pożarem objęte było poddasze. W pobliżu znajdował się też drewniany dom, drewniany budynek gospodarczy oraz garaże.
W części mieszkalnej palącego się budynku nikt nie przebywał, lecz w oborze wciąż były zwierzęta.
– Właściciel przed przyjazdem straży pożarnej wyprowadził na zewnątrz jedną z krów. Po konsultacji z nim odstąpiono od ewakuacji reszty zwierząt, ze względu na ich agresywne zachowanie się – informują strażacy.
Druhowie dostali się do płonącego budynku po drabinach przez okno i wyłaz w stropie. W mieszkaniu na piętrze znaleźli dwie butle z gazem propan-butan, które na szczęście udało się wynieść, zanim zdążyły się nagrzać.
Pożarem objęte były pomieszczenia znajdujące się nad częścią inwentarską. Strażacy gasili ogień, rozbierali dach i usuwali słomę oraz siano składowane na poddaszu.
– Na miejsce przybyło pogotowie energetyczne, którego pracownicy odłączyli na słupie dopływ prądu do budynku oraz wyłączyli napięcie w pobliskiej linii energetycznej. Budynek oddymiano wentylatorami. Zrzucane nadpalone drewniane elementy dachu i słomę przelewano wodą – relacjonują druhowie.
Kiedy sprawdzono pokoje na piętrze budynku, urządzenia pomiarowe wskazały wysokie stężenie tlenku węgla. Pomieszczenia zostały przewietrzone.
Jak informują strażacy z PSP w Nowym Sączu, część mieszkalna budynku została zalana wodą wypływającą z gniazdek sieciowych i otworów przy lampach sufitowych. Jednak na prośbę właściciela, z domu nie wynoszono mebli, ani żadnego sprzętu.
– Pracownik Urzędu Gminy Stary Sącz przywiózł plandeki w celu zabezpieczenia rozebranej części dachu. Po zakończonych działaniach gaśniczych część zastępów wróciła do koszar, pozostałe kontynuowały prace związane z zabezpieczeniem dachu plandekami – piszą strażacy.
W akcji uczestniczyli druhowie z JRG nr 2 w Nowym Sączu oraz OSP Moszczenica Wyżna, Moszczenica Niżna, Stary Sącz, Gołkowice i Gaboń. Działania trwały ponad cztery i pół godziny. Pożar najprawdopodobniej powstał od przewodu kominowego.
fot. PSP Nowy Sącz









































































































































































































