Piotr Świerczewski dla dts24: to ustna umowa na cztery mecze

Piotr Świerczewski dla dts24: to ustna umowa na cztery mecze

Wczoraj Piotr Świerczewski został szkoleniowcem piłkarzy Sandecji. Wspólnie z Marcinem Jałochą poprowadzą sądecki zespół w czterech ostatnich meczach tego sezonu. Przed nimi trudne zadanie utrzymania drużyny w pierwszej lidze. Od dłuższego czasu sądeczanie pozostają bez wygranej. Przed nimi teraz cztery najważniejsze mecze sezonu; z Olimpią Grudziądz i Wigrami Suwałki na wyjeździe, a z Podbeskidziem Bielsko-Biała i Stalą Mielec – na swoim obiekcie. To właśnie z ostatnim z wymienionych zespołów Sandecja zagra już w najbliższej kolejce.

Umówiliśmy się na krótką rozmowę z Piotrem, tuż po tym jak został szkoleniowcem Sandecji.

– Piotr, na początek wyjaśnienie: będziesz pierwszym trenerem czy asystentem?

– Z Marcinem (Jałochą, przy. DG) będziemy wspólnie prowadzić zespół. Czy to ja będę pierwszym, czy on, decyzje będą podejmowane wspólnie. Zapewne większa odpowiedzialność  za wynik spadnie na mnie. Pochodzę z Nowego Sącza, czuję się związany z moim miastem i podjąłem się utrzymania pierwszej ligi.

– Podejmujesz się bardzo trudnego wyzwania. Sytuacja Sandecji nie jest najlepsza w tabeli, do tego układ gier też nie za ciekawy. Z dwóch spotkań – dwa z najlepszymi zespołami w lidze…

– Lubię wyzwania i dlatego podjąłem się tego zdania. Zdaję sobie sprawę, że mamy trudną sytuację, że trzeba „pozbierać” zespół, postawić na walczaków, odbudować zespół mentalnie i psychicznie. Od kilku spotkań ta drużyna nie wygrała meczu.

– Przed wami mecz ze Stalą. Debiut bardzo trudny.

– Pojedynek z wiceliderem nie będzie należał do łatwych. Dwa zespoły, ale jakże inne cele. Stal potrzebuje punktów do awansu, my do utrzymania w lidze. Remis z takim przeciwnikiem byłby dla nas dobrym wynikiem.

– Na jak długo podpisałeś umowę z klubem?

– Nie podpisywaliśmy z zarządem żadnej umowy. Jesteśmy ustnie dogadani na cztery ostatnie spotkania.

– Przyjmijmy, że utrzymujesz zespół w pierwszej lidze… Podejmiesz się wyzwania na nowy sezon?

– Za wcześnie po tym mówić. Mam swoją działalność. Na razie zgodziłem się pomóc Sandecji  w tych czterech ostatnich meczach sezonu. Wierzę mocno, że zachowamy status pierwszoligowca.