Ważą się losy zielonego miejsca ze stuletnią historią. Niewielki park przy ul. Kolejowej w Nowym Sączu został wystawiony na sprzedaż w drodze przetargu ogłoszonego przez PKP. Cena wywoławcza to 319 tys. zł (netto). Przetarg ma się odbyć 2 czerwca o godz. 9.
Miejsce z historią
Park przy ul. Kolejowej, znany również jako planty kolejarskie, wciśnięty między dworzec, dawną pocztę i budynek byłej stołówki kolejowej, od dawna wymaga odnowy. Historia tego terenu sięga czasów, gdy wraz z koleją rozwijała się nowa część Nowego Sącza. Pierwszy pociąg dotarł do miasta w 1876 r., a wokół dworca zaczęło powstawać kolejarskie osiedle. Planty kolejarskie miały być zielonym miejscem odpoczynku dla rodzin samych kolejarzy i podróżnych. Według opracowań historycznych park powstał pod koniec XIX wieku, około 1896 r. W okresie międzywojennym był to teren ogrodzony. Działała tam budka z lodami i słodyczami i grywała orkiestra kolejowa.
Po wojnie park odnowiono. Pojawiły się ławki i charakterystyczna rzeźba. Z czasem jednak teren stracił blask. W 2019 r. były przymiarki do odnowienia alejek, ławek, oświetlenia i zieleni. Koszt szacowano wówczas na ok. 2,5 mln zł, ale projekt nie uzyskał dofinansowania i nie został zrealizowany.
Od symbolicznej kwoty do przetargu
Latem 2025 r., gdy pojawiły się informacje, że PKP S.A. zamierza sprzedać teren. W sierpniu prezydent Nowego Sącza Ludomir Handzel skierował do prezesa PKP pismo, w którym zaproponował przekazanie parku miastu za symboliczną kwotę. Podkreślał, że byłby to ważny gest wobec mieszkańców, zwłaszcza w kontekście trudności komunikacyjnych związanych z modernizacją linii kolejowej nr 104 na terenie miasta.
W materiale dts24 z 21 sierpnia 2025 r. [Park kolejowy może zmienić właściciela] Handzel zapewniał, że miasto jest zainteresowane przejęciem parku i deklarował gotowość inwestycji w „kolejarskie planty”. Do przekazania parku jednak nie doszło. Przedstawiciele PKP tłumaczyli, że tryby zbycia nieruchomości są ściśle określone przepisami, w tym ustawą o komercjalizacji i restrukturyzacji przedsiębiorstwa państwowego „Polskie Koleje Państwowe”. Spółka informowała, że możliwe są tryby odpłatne, nieodpłatne lub mieszane, ale tylko wtedy, gdy spełnione są ustawowe przesłanki. Tu właśnie pojawia się kluczowy przepis, do którego dziś odwołują się osoby zabiegające o zatrzymanie sprzedaży. Art. 39 ust. 3 ustawy o komercjalizacji i restrukturyzacji PKP przewiduje możliwość nieodpłatnego przekazania mienia PKP S.A. jednostkom samorządu terytorialnego, ale na cele związane z inwestycjami infrastrukturalnymi służącymi wykonywaniu zadań własnych tych jednostek w dziedzinie transportu.
Głos polityki
5 maja 2026 r. poseł Patryk Wicher skierował w tej sprawie interwencję do prezesa PKP S.A., zapytanie do ministra infrastruktury oraz pismo do prezydenta Nowego Sącza. Wicher wnosi m.in. o pilne wstrzymanie, zawieszenie lub unieważnienie przetargu, niepodejmowanie dalszych czynności sprzedażowych oraz przeanalizowanie możliwości nieodpłatnego przekazania nieruchomości miastu w trybie art. 39 ust. 3 ustawy. Zwraca też uwagę, że sprzedaż prywatnemu podmiotowi może zamknąć drogę do utworzenia w tym miejscu ogólnodostępnej przestrzeni służącej mieszkańcom, pasażerom i osobom przyjeżdżającym do miasta koleją. W piśmie do prezydenta apeluje natomiast o ponowne, formalne wystąpienie miasta do PKP z powołaniem się na konkretną procedurę ustawową.
Co może się wydarzyć?
Scenariusze są zasadniczo trzy.
Pierwszy: przetarg odbywa się zgodnie z planem, a nieruchomość znajduje nabywcę. Wtedy miasto może ewentualnie korzystać z przysługujących mu instrumentów prawnych, jeśli rzeczywiście ma prawo pierwokupu i zdecyduje się z niego skorzystać. Wymagałoby to jednak pieniędzy i decyzji politycznej, nie samej deklaracji.
Drugi: PKP odwołuje albo zawiesza przetarg i wraca do rozmów z miastem. Taki ruch jest formalnie możliwy, bo w ogłoszeniu przetargowym spółka zastrzegła sobie prawo jego odwołania bez podania przyczyny.
Trzeci: miasto składa formalny wniosek o przekazanie nieruchomości w trybie art. 39 ust. 3, wykazując, że teren ma służyć celom transportowym i infrastrukturalnym. Ten wariant wymagałby jednak nie tylko dobrej woli, ale konkretnego uzasadnienia: jak park miałby zostać włączony w układ obsługi podróżnych, komunikacji publicznej i przyszłego otoczenia dworca.
Do tematu wrócimy












































































































































































































































