OPOWIEŚCI OBERŻYŚWIATA. Kategoria: likier ziołowy, BITTER. JÄGERMEISTER

OPOWIEŚCI OBERŻYŚWIATA. Kategoria: likier ziołowy, BITTER. JÄGERMEISTER

Nawet pisanie na trzeźwo o alkoholach niesie pewne niebezpieczeństwa. Od wielu lat widzę, że bliscy i dalecy znajomi (że o rodzinie nie wspomnę…) patrzą na to moje hobby co najmniej podejrzliwie. Zna się, czyli pije… Nawet gdyby to było prawdą i nawet gdybym alkoholowej słabości ulegał tylko w stopniu statystycznie polskim, przez wielu jestem traktowany jako pijaczyna…

Podobnie jest z pisaniem o… myślistwie! Zna się, czyli strzela! Morduje niewinne zwierzątka, zżera je potem, i jeszcze się tym chwali! Znaczy: świnia!

Nie jest łatwo żyć w kraju opanowanym przez hipokrytów. Jeszcze trudniej w miejscu takim pisać bez włączonego autopilota, czyli autocenzury. Skoro bowiem większość gardłuje, iż picie alkoholu i strzelanie do dzikiej fauny jest zbrodnią, to dlaczego niemal cała chmara oportunistów po cichu chleje co popadnie i na wegetarianizm się nie nawracają?

Polityczni populiści idą zawsze za większością. Więc też hałasu czynią wiele, by picie i polowanie odstawić do lamusa. A gdy nikt nie patrzy, oczywiście robią to samo co większość, dziczyzną się rozkoszują i z radosnym okrzykiem zapijają ją czymś wysokoprocentowym.

Ponieważ znam doskonale swoje wady, chciałbym w tym miejscu stanowczo podkreślić, iż mam ich bez liku, ale pisania o alkoholach i dziczyźnie ani się nie wstydzę, ani rezygnować z tego nie zamierzam. A w dodatku czasem z przyjemnością pasztetu zajęczego spróbuję i odpowiedni trunek dobiorę, żeby zając nie myślał, że pies go zjadł!

Dlatego dzisiaj o napitku stworzonym właśnie z myślą o myśliwych słów kilka.

Jägermeister – który ostatnimi laty święci w barach nad Wisłą triumfy – jest ziołowym likierem gorzko-słodkim stworzonym właśnie z myślą o facetach w kapeluszach z piórkiem, którzy upodobali sobie leśne spacery o świcie z flintą na ramieniu. Chodzi taki i marznie. Celu dla flinty wypatruje. I żeby drżenie rąk opanować, coś w piersiówce mieć ze sobą musi. No musi! Trunek to bowiem o smaku wyrazistym, długim, a działaniu zadziwiająco rozgrzewającym. Wódeczka to na tyle przyjemna, że nawet myśliwską porażkę jest w stanie zrekompensować.

A ma Jägermeister ciekawą choć krótką historię. Jägermeister nie jest bowiem stary i nie wywodzi się z średniowiecznych klasztornych piwnic. Jego recepturę skomponował Curt Mast w 1934 roku i wprawdzie był zaprzysięgłym myśliwym (stąd nazwa), ale również maniakalnym ekologiem. Uważał, iż myślistwo ma sens tylko wtedy, gdy nie narusza równowagi, która panuje w przyrodzie. Zaczęła się jednak cała historia znacznie wcześniej. To jego ojciec Wilhelm w 1878 roku założył dla żony winnicę w Wolfenbüttel w Dolnej Saksonii (tam też do dzisiaj Jägermeistera tworzą). Curt wychowywał się więc w środowisku alkoholowo zacnym. Jednak praca przy winach i destylatach mu nie wystarczała. Z nalewkami ziołowymi eksperymentował latami, a Jägermeister był finałem poszukiwań i wyprowadził rodzinną firmę na światowe rynki. Curt Mast – jak to niemiecki perfekcjonista – zadbał nie tylko o aromat, smak i ducha trunku, ale również o jego wyjątkowe opakowanie. Postanowił, że jego butelczyna nie ma prawa się stłuc. Ta, której używa się do dzisiaj, jest niezwykle solidna, z grubego barwionego na zielono szkła. Nie turla się, nie przewraca i  mieści w prostokątnej kieszeni. Bo – o czym warto pamiętać – Jägermeister ma przede wszystkim być naszym przyjacielem w trakcie polowań, grzybobrań, spacerów z psem. Ma też ratować nasze samopoczucie w niepogodę.

A poobiednim digestifem stał się dopiero na końcu. Był na tyle smaczny i ziołowo skuteczny, iż jest jednym z najpopularniejszych napitków podawanym po obfitym obiedzie. Ma ułatwiać trawienie i zapewniać miłe wspomnienia. Oczywiście producent nie szuka swojej „grupy docelowej” tylko wśród myśliwych. A gdy popularność Jägermeistera zapewniła twórcom miliony wpierw marek, a potem euro, zachęcili barmanów do eksperymentów. I jest dziś Jägermeister popularnym składnikiem long drinków. Nawet wśród młodzieży! Ta ostatnia wprawdzie używa „mistrza polowania” zmieszanego z red bullem lub coca colą (czego nie pochwalam i nie zachęcam!), ale można go traktować choćby jako urozmaicenie klasycznego „Alexandra”: 50 g whisky lub wódki i 1 łyżeczkę digestifu Jägermeister z jedną kostką lodu. Całkiem przyjemny konkret, choć o dość ponurym kolorze.

Skład Jägermeistera jest oczywiscie pilnie strzeżoną tajemnicą firmy – zawiera ponoć aż 56 rodzajów ziół, owoców, korzeni! Są tam i nasze przaśne rumianki, rabarbary, pietruszki, są tam też zamorskie cynamony, anyże i imbiry. Nalewy spirytusu na suszone skarby macerują się do pół roku. Następnie połączone w odpowiednich proporcjach przez firmowych „meisterów” trafiają do dębowych beczek na co najmniej rok. Potem moc nalewki jest osłabiana do 35 procent i dosładzana palonym cukrem. Złośliwcy twierdzą – i odrobinę racji mają – że Jägermeister smakuje jak syrop na kaszel, ślad na podniebieniu trwa ładnych kilka minut. Doszukamy się w nim i gorzko-ziołowych, piołunowych wrażeń i korzenno-lukrowych reminiscencji.

Pijać go należy z małych likierowych kieliszków. W lesie (gdy nikt prócz zwierzyny nie widzi) wolno też łyczek pociągnąć bezpośrednio z flaszeczki. Natomiast nie radzę dodawać go do herbaty, na gorąco zaatakują nas przede wszystkim medyczne nuty, bo Jägermeister smak ma jednak mocno apteczny.

Curt Mast twierdził, że odrobiną Jägermeistera należy polowanie zaczynać i kończyć. Ja kończę nim tłuściejszy posiłek. Na przykład bigos lub pieczeń jagnięcą.

WRAŻENIA: barwa ciemna, brunatna; klarowność pełna; ślad na kieliszku smugowy; aromat mocny, korzenny, apteczny; smak jednorodny, ziołowy, słodkość umiarkowana, właściwie minimalna; standardowa moc 35%.

SERWOWANIE: zimny Jägermeister prowokuje miły kontrast, gdyż rozgrzewa! Więc sączmy schłodzonego z małego kieliszeczka; to klasyczny digestif; w longdrinkach radzę traktować Jägermeistera ostrożnie niczym inne barmańskie „perfumy”.

PRZEMYSŁAW OBERŻYŚWIAT OSUCHOWSKI
GOZDAWA PROJEKT, Przemysław Osuchowski, Kraków 2024
Słowa kluczowe: Jägermeister, Niemcy, Likier Ziołowy, Bitter

 

Filmoteka dts24

217 Videos