Ogień zniszczył zakład pracy pana Czesława. Ruszyła zbiórka na pomoc w naprawie szkód

Ogień zniszczył zakład pracy pana Czesława. Ruszyła zbiórka na pomoc w naprawie szkód

W czwartek rano 75 strażaków z 16 zastępów walczyło z pożarem tartaku przy ulicy Magazynowej w Starym Sączu. Działania trwały ponad sześć godzin. O pożarze informowaliśmy TUTAJ. Zakład pracy, w którym pojawił się ogień, należy do Czesława Poręby. Trwa internetowa zbiórka pieniędzy, która pomoże właścicielowi tartaku poradzić sobie ze stratami.  

,,To człowiek, który nigdy nie odmawia pomocy. Między innymi nieustanie wspiera budowę nowego kościoła pw. św. Jana Chrzciciela w Nowym Sączu. Wspiera wszelkie akacje charytatywne i je często organizuje. Tym razem on potrzebuje naszej pomocy. Wesprzyjmy go naszym dobrym sercem. Zachęcamy do uczestniczenia w zbiórce. Jeśli ktoś nie może wesprzeć finansowo, to prosimy o udostępnienie tej informacji żeby dotarła do jak największej liczby potencjalnych darczyńców” – piszą organizatorzy zbiórki o właścicielu zakładu.

Pieniądze można wpłacać poprzez portal pomagam.pl. Link do zbiórki TUTAJ.

Strażacy z JRG nr 2 w Nowym Sączu oraz z jednostek OSP z najbliższych miejscowości zostali zadysponowani do działań w Starym Sączu około godz. 5:00. Kiedy dotarli na miejsce, ogień najbardziej rozwinięty był w środkowej części wiaty produkcyjno-magazynowej. W budynku znajdowały się trociny, tarcica i maszyny, a w miejscu, w którym ogień szalał najbardziej – ładowarka teleskopowa. Ponadto w odległości około metra od zachodniej ściany wiaty zaparkowane były dwa samochody ciężarowe, a nieco dalej, na wysokości suszarni – samochód dostawczy i osobówka.

– Od północnej strony do wiaty przylegał bezpośrednio budynek warsztatu samochodowego oraz stacji diagnostycznej. Od strony południowej w ciągu budynku znajdowały się dwa magazyny z wyrobami drewnianymi. W chwili przybycia pierwszych zastępów straży na miejsce zdarzenia pożar był silnie rozwinięty i rozprzestrzeniał się w obu kierunkach – informują funkcjonariusze PSP w Nowym Sączu.

Jak dodają strażacy, kilkanaście metrów od pożaru była też hala warsztatów samochodowych. Z powodu wysokiej temperatury na budynku uszkodzona została część elewacji, szyby i wykonane z tworzywa świetliki.

– Podano trzy prądy wody w obronie i natarciu na część magazynową wiaty, w której znajdowała się tarcica. Kolejne trzy prądy wody podano w obronie – dwa na zaparkowane ciężarówki pod ścianą budynku i jeden na część magazynową wraz z suszarniami. Strażacy po kilku minutach uzyskali dostęp do kabin zaparkowanych ciężarówek. Samochody zostały uruchomione i usunięte w bezpieczne miejsce. Wykonano zasilanie i rozwinięto kolejne dwie linie gaśnicze, z których podano prądy wody w obronie na warsztat samochodowy i część magazynową ze składowaną tarcicą oraz na suszarnie – relacjonują.

Ponieważ w garażu warsztatu samochodowego znajdowały się pojazdy, strażacy przecięli kłódki na bramach i wypchali autolawetę na zewnątrz. W boksie obok znajdowała się osobówka marki Audi, jednak tego samochodu nie ewakuowano. Natomiast właściciele pojazdów znajdujących się na wysokości suszarni odjechali nimi w bezpieczne miejsca.

Wkrótce do tartaku dotarli pracownicy, którzy zaczęli wynosić tarcicę z części magazynowej i suszarni nie objętej pożarem. Kiedy strażakom udało się opanować ogień, do pracy ruszyły koparki, którymi przegrzebywano i usuwano spalone materiały.

– W sumie w działaniach wykorzystano trzy koparki oraz jeden samochód ciężarowy w celu usuwania i wywożenia spalonych materiałów. Usunięto część uszkodzonego dachu wraz z pokryciem.  Dalsze czynności polegały na prowadzeniu prac rozbiórkowych, usuwaniu i dogaszaniu spalonych materiałów. Dokonano kontroli pogorzeliska za pomocą kamery termowizyjnej – informują funkcjonariusze Państwowej Straży Pożarnej.

Jak dodają, przyczyna pożaru jest nieustalona.

fot. PSP w Nowym Sączu