16 września, w Światowy Dzień Dawcy Szpiku, przypomnienie o tym, że życie można ratować na różne sposoby przyszło nie z kampanii społecznej, ale prosto z życia. Sierżant sztabowy Karpackiego Oddziału Straży Granicznej, Szymon Zabrzeski, zgłosił się kiedyś, jeszcze jako student, do bazy dawców Fundacji DKMS. Po trzynastu latach zadzwonił telefon: „Jest ktoś, komu pasuje twoje DNA” – brzmiał komunikat.
– Telefon z DKMS zaskoczył mnie już w trakcie służby. Początkowo ciężko mi było uwierzyć ale okazało się, że system wytypował mnie jako potencjalnego dawcę i potwierdził zgodność DNA z osobą czekającą na przeszczep – wspomina sierż. sztab. SG Szymon Zabrzeski.
Przez zabiegiem dawca z Nowego Sącza przeszedł przygotowania do zabiegu przyjmując serię zastrzyków, powodujących namnażanie komórek macierzystych szpiku kostnego. We wrześniu 2024 roku w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie jego szpik mógł trafić do człowieka, który czekał. Pochodzący z Włoch mężczyzna w średnim wieku wyszedł ze szpitala, żyje i odbywa tylko wizyty kontrolne.
– Nie czuję się bohaterem – mówi funkcjonariusz – dawca zaznaczając, że cieszy się, że mógł pomóc.
Jak to wygląda?
Nie trzeba sali operacyjnej rodem z filmu. W 80 proc. przypadków pobiera się komórki macierzyste z krwi obwodowej — wygląda to podobnie jak oddawanie krwi. Dawca przez kilka dni przed zabiegiem przyjmuje specjalny lek, który „wypycha” komórki ze szpiku do krwi. Potem siada w fotelu, kroplówka, separator i to wszystko. W 20 proc. przypadków szpik pobiera się z talerza kości biodrowej, w krótkim znieczuleniu ogólnym. Po dwóch – trzech dniach dawca wraca do normalnego funkcjonowania.
W Polsce tylko co czwarta osoba potrzebująca przeszczepu znajdzie dawcę w rodzinie. Dla reszty jedyną szansą jest baza, dziś licząca ponad 2 mln zarejestrowanych. A jednak to wciąż za mało, bo zgodność genetyczna to loteria: czasem czeka się latami, czasem nie znajduje się nikogo.
Jak zostać potencjalnym dawcą?
Wystarczy wejść na stronę Fundacji DKMS, zamówić bezpłatny pakiet rejestracyjny, pobrać wymaz z policzka i odesłać.
Trafiasz do światowego rejestru. Jeśli okaże się, że pasujesz – zadzwoni telefon.
Światowy Dzień Dawcy Szpiku to coś więcej niż data w kalendarzu. To pretekst aby zadać sobie pytanie: czy oddał(a)byś komuś szansę na życie, jeśli masz ją w sobie?
Źródło: KaOSG
Czytaj też:
Sądeczanka wciąż w poczekalni. Zakopianka i jej „dojazdówki” dostają zielone światło


































































































































































































