Do Diecezjalnego Centrum Pielgrzymowania ,,Opoka” w Starym Sączu weszły osoby, które dziwnie się zachowywały. Jak się okazało, podłożyli ładunki, które zostały zdalnie detonowane. Można odetchnąć z ulgą, to tylko wspólne ćwiczenia służb.
W Starym Sączu przy ,,Opoce” i Ołtarzu Papieskim zaroiło się od służb, w tym antyterrorystów, policjantów, strażaków, strażników granicznych, ratowników medycznych. Zgodnie ze założonym scenariuszem, do obiektu weszły podejrzane osoby, by zostawić ładunek łatwopalny. Wzięły zakładników, służby próbowały wszystkich odbić. Był też pożar, osoba poparzona, zatrzymanie i wiele innych wydarzeń, które zostały przećwiczone na wypadek, by kiedyś taki scenariusz się ziścił.
– My, jako służby pożarnicze, jesteśmy w ostatnim epizodzie. Wcześniej odbyły się ćwiczenia aplikacyjne, później praktyczne. (…) Zdalnie zostanie zdetonowany ładunek łatwopalny i powstanie pożar, więc tutaj nasza rola. Budujemy linię gaśniczą, ewakuujemy ludność, gasimy pożar, udzielamy pomocy osobie poparzonej – relacjonował na bieżąco st. bryg. Paweł Motyka, Komendant Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu.
Czytaj także: Naściszowa. Ktoś zadbał, by fotoradar nie zmarzł i nie robił zdjęć…



































































































































































































































































