Harcerze z Hufca ZHP w Nowym Sączu apelują do mieszkańców: nie wyrzucajcie pamiątek! „To, co dla kogoś może wydawać się „niepozornym świstkiem papieru”, w Sali Pamięci staje się żywym świadectwem naszej wspólnej harcerskiej historii, tak bogatej na Sądecczyźnie” – apeluje Lucyna Bogdał i wraz z druhną Janiną Bochenek otwiera przed nami drzwi do miejsca wyjątkowego, choć na pierwszy rzut oka niepozornego.
Sala Pamięci sądeckiego harcerstwa to przestrzeń zapełniona po brzegi artefaktami, które skrywają mnóstwo unikatowych opowieści. To swoista podróż w czasie, w którą zabierają nas druhna harcmistrzyni Janina Bochenek oraz przewodniczka Lucyna Bogdał. Dzięki ich pasji i ogromnej wiedzy każdy eksponat, który znalazł tam swoje miejsce, ożywa i opowiada własną, bogatą historię.
– Sądecczyzna to miejsce o niezwykle silnych tradycjach harcerskich. Jeszcze niedawno niemal każdy miał w rodzinie kogoś, kto należał do Związku. Dlatego bardzo możliwe, że sprzątając strych czy piwnicę po dziadkach, natkniemy się na prawdziwe perełki spod znaku harcerskiej lilijki – podkreśla Lucyna Bogdał.
Początki, które budują tożsamość
Oficjalna historia sądeckiego harcerstwa rozpoczęła się 28 października 1911 roku. To właśnie wtedy w sali sądeckiego „Sokoła” Andrzej Małkowski wygłosił słynny odczyt pt. „Scouting – nowa organizacja młodzieży”, którego wysłuchało około 280 osób. Już następnego dnia 16 ochotników wzięło udział w pierwszych ćwiczeniach terenowych między Nowym Sączem a Marcinkowicami, co dało początek legendarnej „Czarnej Jedynce”.
W archiwum działającym pod czujnym okiem instruktorek przechowywane są absolutne unikaty:
- Legitymacja harcerska Zenona Remiego – wybitnego sądeckiego architekta i drużynowego, który wstąpił do Związku 21 marca 1918 roku.
- Spis członków drużyny z 1920 roku – z odręcznymi adnotacjami i podpisami
- Sprawozdanie z działalności hufca z 1935 roku – oficjalny dokument z pieczęciami Starostwa Powiatowego w Nowym Sączu datowany na 29 września 1935 r.
- Pamiątki z Jamboree w Budapeszcie z 1933 roku – dowód na międzynarodową aktywność i rangę sądeckich harcerzy w okresie międzywojennym.
Cegiełka na budowę stanicy w Kosarzyskach – dowód wielkiego serca i jeszcze większego talentu
Jednym z najcenniejszych skarbów skrywanych przez Salę Pamięci jest odręcznie wykonana cegiełka na budowę Stanicy Harcerskiej w Kosarzyskach. Na dokumencie z 4 marca 1925 roku widnieje nazwisko Kazimiery Janczówny, która wpłaciła na ten cel 20 złotych. To namacalny dowód na to, jak przed stu laty sądeccy druhowie wspólnie budowali przyszłość dla młodzieży, wspierając projekt autorstwa wspomnianego już Zenona Remiego.
Apel harcerzy: ocalmy bezcenne pamiątki od zapomnienia
Druhny Janina Bochenek i Lucyna Bogdał z wielkim zaangażowaniem dbają o każdy skrawek papieru, ale mają świadomość, że wiele skarbów wciąż może znajdować się w prywatnych domach. Często nieświadomi ich wartości historycznej, podczas remontów czy przeprowadzek, pozbywamy się starych pamiątek. Tymczasem w zakurzonych kartonach czy na dnie szuflad wciąż mogą leżeć przedmioty, które dla historii sądeckiego harcerstwa są bezcenne.
„Te przedmioty to nasza tożsamość. Prosimy, nie pozwólcie im zginąć. Jeśli znajdziecie cokolwiek, co może wiązać się z harcerską przeszłością bliskich – mundury, odznaki, zdjęcia, legitymacje czy kroniki – przynieście je do nas. W Sali Pamięci dostaną nowe życie”.
Jak możesz pomóc? Jeśli posiadasz pamiątki po harcerskiej przeszłości swoich bliskich, skontaktuj się z Hufcem ZHP w Nowym Sączu. Każde znalezisko może stać się kluczowym elementem w odtwarzaniu losów sądeckiej, harcerskiej braci.
Czytaj także: Przyprowadzili wiosnę na nowo! Koncert chóru Gospel Voice













































































































































































































































