Dwóch mężczyzn nielegalnie dostało się do naszego kraju. Ukryci w ciężarówce polskiego kierowcy wjechali do kraju. Jak sami przyznali, zapłacili przemytnikowi za zoorganizowanie podróży. Zostali zatrzymani w Kamienicy na Limanowszczyźnie, gdy szli wzdłuż drogi wojewódzkiej nr 968.

Do zdarzenia doszło 16 maja. Funkcjonariusze z placówki Straży Granicznej w Zakopanem ujęli 27-latka i 16-latka, którzy pieszo przemierzali powiat limanowski.

-  Jak oświadczyli, na terytorium Grecji zapłacili przemytnikom 2 000 euro za zorganizowanie podróży do Polski. Tam, w trakcie nieobecności kierowcy polskiej ciężarówki, przy pomocy nieznanych im bliżej osób, ukryli się w przestrzeni ładunkowej pojazdu. Po 3 dniach podróży – już na terenie Polski - opuścili naczepę i w dalszą podróż udali się pieszo. Celem ich podróży prawdopodobnie była Francja - informuje Michał Tokarczyk na oficjalnej stronie Karpackiego Oddziału Straży Granicznej.

Cudzoziemncy nie mieli przy sobie żadnych dokumentów, jednak oświadczyli, że pochodzą z Afganistanu i nie są spokrewnieni. Przeprowadzono badania medyczne, które potwierdziły, że młodszy mężczyzna faktycznie może być niepełnoletni.

- Starszemu postawiono zarzuty związane z przekroczeniem granicy państwowej wbrew przepisom, używając podstępu oraz we współdziałaniu z innymi osobami (art. 264 § 2 kk). Przyznał się do zarzuconych mu czynów. Następnie 27-latek złożył wniosek o udzielenie ochrony międzynarodowej - wyjaśnia sierż. szt. SG.

16-latek został przesłuchany w charakterze świadka. Zadeklarował, że złoży wniosek o udzielenie ochrony międzynarodowej. Nastolatek oczekuje na ustanowienie przez sąd kuratora, który będzie go reprezentował. Przebywa w placówce opiekuńczo-wychowawczej. Decyzją sądu starszy mężczyzna został umieszczony w strzeżonym ośrodku dla cudzoziemców.

Fot. KOSG

PTTNS

Wypowiedz się w tej sprawie