Nowy Sącz: przy ulicy Piotra Skargi jest miejsce, gdzie ludzie spacerują po dawnych grobach

Niewielki skwer przy ulicy Piotra Skargi jest miejscem, po którym sądeczanie spacerują z psami. Niegdyś znajdował się tam żydowski cmentarz. O upamiętnienie dawnej nekropolii ma zadbać Fundacja Bonei - Sanz użytkująca od 2015 r. sądecką Synagogę przy ul. Berka Joselewicza. 

O upamiętnienie byłego cmentarza i utrwalenie jego funkcji w świadomości sądeczan walczy też od lat społeczność Sądeckiego Sztetlu.

- Przypomnieniem o pierwotnej roli tego terenu jest oprócz historycznych spacerów nasza akcja "Listopadowe Światło Pamięci", podczas której zapalamy znicze i oddajemy cześć spoczywającym tam Żydom - mówi historyk Łukasz Połomski, prezes Sądeckiego Sztetlu.

Cmentarz został zbudowany w 1673 roku. Pochówki były tu jednak organizowane prawdopodobnie dużo wcześniej. Była to wówczas jedyna żydowska nekropolia w mieście. Cmentarz przy ul. Rybackiej zbudowano dopiero w połowie XIX wieku.

Na dawnym cmentarzu na skarpie przy Piotra Skargi, zlikwidowanym pod koniec XIX wieku, nie ma macew ani innych śladów po nekropolii. W religii mojżeszowej przenoszenie zwłok jest zabronione.

- Trwałe upamiętnienie tego cmentarza to moim zdaniem konieczność. Pieczę nad tym miejscem sprawuje obecnie Fundacja Bonei Sanz, ta sama, która opiekuje się sądecką Synagogą powołana przez nowojorskich chasydów. Kiedyś padł pomysł odgrodzenia tego terenu od ulicy wysokim murem, ale nie zgodził się na to konserwator zabytków. Obawiam się, że sprawa utknęła w martwym punkcie. Tak czy inaczej liczę, że ten teren będzie upamiętniony i zabezpieczony - mówi Łukasz Połomski.

W czasach dwudziestolecia międzywojennego cmentarz był ogrodzony siatką. Ogrodzenie to zniszczono w czasie II wojny światowej. Podczas późniejszych remontów ulicy, robotnicy natrafiali na ludzkie kości.

***

Łukasz Połomski złożył już trzeci wniosek związany z powstaniem w Nowym Sączu Alei bądź Parku Sprawiedliwych - miejsca upamiętniającego osoby, które ratowały Żydów w czasie II wojny światowej. Pierwowzorem inicjatywy jest ogród Jad Waszem w Jerozolimie, gdzie uhonorowani są ludzie ratujący Żydów podczas Holokaustu.

- Skoro na utworzenie takiego miejsca urzędnicy nie zezwalają ani w okolicy Panoramy ani ulicy Romanowskiego, jak pierwotnie zakładałem, to może uda się stworzyć Klomb Sprawiedliwych na pasie zieleni za Synagogą. Był tam kiedyś mur, przez który przerzucano Żydom żywność. Jest to już nasz trzeci wniosek, zobaczymy, czy tym razem nam się uda - zastanawia się Połomski.

O Alei Sprawiedliwych pisaliśmy TUTAJ

Fot. Agnieszka Małecka 

WIŚNIAMAŁALIP

Wypowiedz się w tej sprawie