Nowy Sącz: jest wniosek o odwołanie przewodniczącej Rady Miasta

Nowosądeccy radni z klubu PO podpisali się pod wnioskiem o odwołanie Bożeny Jawor z funkcji przewodniczącej Rady Miasta Nowego Sącza. Powodem ma być m.in. uniemożliwianie przez przewodniczącą prowadzenia dyskusji podczas obrad. 

Radnym opozycji przewodnicząca Bożena Jawor naraziła się m.in. tym, że ich zdaniem, złamała statut Miasta Nowego Sącza, nie przyjmując w trakcie sesji wniosków formalnych lub zamykając dyskusję, gdy powinna ona jeszcze trwać.

ks

-Pani Bożenie Jawor zdarzało się odbierać mi głos, nie do końca zgodnie z prawem. Wniosek ten traktuję jako żółtą kartkę. Podczas ostatniej sesji Rady Miasta pani przewodnicząca zapytała, czy ktoś chce się wypowiedzieć. Prezydent odniósł się do wcześniejszych naszych zapytań. Ja chciałem jeszcze dodać później ad vocem, zgodnie z regulaminem miałem taką możliwość, ale już tej szansy nie dostałem, dyskusję pani przewodnicząca zakończyła  - mówi radny Grzegorz Fecko, który jako jeden z  radnych, podpisał się pod wnioskiem.

Z kolei radny Józef Hojnor żółtej kartki już nie daje. Liczy bowiem, że przewodnicząca, wobec zaistniałej sytuacji, sama poda się do dymisji.

 - A to dlatego, że mamy obecnie w Nowym Sączu bardzo nieprzyjemną sytuację. Pani Bożena Jawor zbudowała wokół siebie mit osoby wysoce moralnej kierującej się na ogół wzniosłymi przesłankami w swojej działalności. Tymczasem ostatnio nadała sobie bezprawnie możliwość łamania statutu Miasta Nowego Sącza. Mam tu na myśli m.in. wniosek pana profesora Kołcza dotyczący nadania Honorowego Obywatelstwa panu Jerzemu Leśniakowi. Pani przewodnicząca uznała, że my jako radni, o sprawie nie musimy w ogóle wiedzieć. Do tej pory nie otrzymaliśmy tego wniosku. Przypomnę, że gdy Honorowe Obywatelstwo było nadawane Józefowi Oleksemu, pani Bożena Jawor sprawy nie wstrzymywała. Tym razem wykazała brak odwagi - uważa Józef Hojnor.

- Uważam, iż pani Bożena Jawor sądzi, że stoi ponad prawem. Według mnie podczas sesji wielokrotnie złamała swoje kompetencje i powinna ponieść tego konsekwencje. Mam nadzieję, że uda się tę sprawę, z całym szacunkiem do osoby pani Bożeny, załatwić. Daliśmy jej możliwość honorowego podania się do dymisji tym bardziej, że sprawę kontaktów operacyjnych pani przewodniczącej ze służbą bezpieczeństwa ujawnił Instytut Pamięci Narodowej - zauważa radny.

Czy wniosek grupy radnych PO wniosek trafi pod obrady w trakcie najbliższej sesji, tj. we wtorek 21 listopada? o tym, zadecyduje przewodnicząca Bożena Jawor, która jednak do sprawy odnosić się nie zamierza.

-O porządku obraz decyduje pani przewodnicząca. Miedzy mną a nią nie było żadnych konsultacji na ten temat. Ja sam nie zapoznałem się jeszcze z tym wnioskiem. O sprawie dowiedziałem się z mediów - mówi nam wiceprzewodniczący Rady Miasta Michał Kądziołka.

- Gdy chodziłem na sesje jeszcze jako przewodniczący osiedla, parę lat wstecz, to sesje wyglądały nieraz karygodnie. Radni skakali sobie do oczu, przewodniczący nie radzili sobie z prowadzeniem obrad, bywały bardzo nieprzyjemne sytuacje. Ta kadencja wydaje mi się dużo spokojniejsza, praca przebiega kulturalnie i merytorycznie - podkreśla Kądziołka.

Sama Bożena Jawor do sprawy odnosić się nie zamierza.

Fot. Ilustracyjne - Z arch. UM NS.

WIŚNIAMAŁALIP

Wypowiedz się w tej sprawie