Miał powstać jeden utwór, raczej w formie żartu. Ich twórczość jednak tak dobrze się przyjęła, że się nie zatrzymują. Ostatnio pokazali światu kolejny kawałek – „Mode”. Wiele scen do klipu nakręcili w Nowym Sączu, mieście z którego pochodzi jeden z nich. The P3rvs to przede wszystkim Andrzej i Bartek – dwie kreatywne osoby, które lubią działać niestandardowo.
Projekt The P3rvs narodził się wiosną 2024 roku w krakowskim pubie Drukarnia. Obaj spędzali w tym miejscu sporo czasu, choćby dlatego, że Andrzej pracuje tam jako barman. Wśród pomysłów, które chodziły im wówczas po głowę, było wspólne zrobienie piosenki. Miał to być właściwie jeden kawałek, inspirowany „przygodami” jednego ze stałych klientów pubu.
– Generalnie od samego początku miał to być raczej żart. Żart, który w naszym „okołodrukarnianym” środowisku przyjął się bardzo dobrze i to zmotywowało nas do tego, by działać dalej – opowiadają.
Andrzej Siwek ma 24 lata, Bartłomiej Szopa – 39. Żaden z nich nie posiada muzycznego wykształcenia, choć przyznają, że w życiu każdego z nich muzyka zawsze była ważna.
– Oprócz nonprofitowego tworzenia muzyki i przesiadywania razem w knajpach łączy nas jednak praca. Wspólnie zajmujemy się fotografią i produkcją wideo, więc szybko postanowiliśmy nasze kawałki wzbogacić o teledyski. Do tej pory powstały dwa i sto procent pracy przy nich wykonaliśmy my, przy niemałej pomocy licznych przyjaciół, którzy bardzo nam kibicują i bardzo im za to dziękujemy – mówią.
Dopiero przy produkcji ostatniego kawałka, czyli „Mode”, odkryli, jaki gatunek jest ich sercom najbliższy. Zarówno klip do tej piosenki jak i muzyka inspirowane są twórczością Depeche Mode.
– Nie oznacza to oczywiście, że chcemy czerpać tylko z ich twórczości, ale ogólnie dobrze czujemy się, brzmiąc „staro” z dużą dozą elektroniki. Ostatni utwór, podobnie jak pozostałe, powstał całkowice w domowych warunkach. Muzykę zrobiliśmy sami, a za miks odpowiada nasz wspaniały Szymon Madej, którego serdecznie pozdrawiamy.
Jak wyjaśniają, piosenka „Mode” opowiada o miłości, a teledysk to mocno spontaniczny zlepek symbolicznych i pasujących do klimatu scenek. Dużą inspiracją do jego powstania był klip do piosenki „Strangelove” Depeche-ów. Co więcej, The P3rvs sporo scen nakręcili w Nowym Sączu, czyli mieście, z którego pochodzi Andrzej, a także wielu aktorów, którzy pojawili się w teledysku.
– Cała pracująca przy nim ekipa darzy to miasto wielką sympatią. Do tego stopnia, że Olek, którego w klipie można zobaczyć m.in. za kierownicą unikatowego modelu Alfa Romeo, ma na nodze wytatuowany kod pocztowy 33-300. Co ciekawe, on akurat nie pochodzi z Nowego Sącza – zdradzają.
Jakie plany mają The P3rvs? Andrzej i Bartek przyznają, że jest grupa osób, które chciałyby z nimi zrobić kilka kolejnych kawałków.
– Bardzo możliwe, że gościnie pojawią się w nich bardzo ciekawe osoby i z niecierpliwością czekamy na efekty tych współprac. W odległych planach jest też być może pierwszy koncert, bo do tej pory traktowaliśmy The P3rvs jako projekt typowo internetowy. Nie chcemy jednak by był to zwykły klubowy koncert, tylko naprawdę ciekawe wydarzenie – zaznaczają.
Żeby to się udało, muszą rozbudować swój repertuar, a także znaleźć odpowiednią okazję do debiutu. Ich nieśmiałym marzeniem jest zagranie na przykład na imieninach Nowego Sącza.
Czytaj też: W Nawojowej powstanie powiatowy Ośrodek Interwencji Kryzysowej
fot. archiwum The P3rvs




































































































































































































































