O tym, jak bardzo trzeba być ostrożnym, kiedy jedzie się wieczorem poza miastem, przekonał się mieszkaniec Rytra. Podróżował on sobie w powiecie limanowskim, a konkretnie nieopodal miejscowości Kamienica, kiedy niespodziewanie przed maskę wyskoczył mu mały rogacz.
Zwierzę spowodowało kolizję i zapewne samo odniosło jakieś obrażenia, chociaż po starciu z autem zdołało jeszcze uciec. – Wracając wczoraj z meczu trafiłem koziołka. Uważajcie na siebie, ja miałem kupę szczęścia bo był mały… chociaż zderzak, maska, nadkole, lampa i drzwi do roboty – relacjonował swoją przygodę kierowca.
Sytuacja została nagrana i umieszczona w mediach społecznościowych ku przestrodze.
















































































































































































































