Niezależna Orkiestra i Chór Młodzieżowy zagra dla Fundacji Anny Dymnej

Jest ich ponad sześćdziesiąt i mówią o sobie grupa przyjaciół. Wystarczą im dwie półtoragodzinne próby, by z nowym kawałkiem wygrywać festiwale. Or_kiestra - Niezależna Orkiestra i Chór Młodzieżowy pod dowództwem 20-letniej Justyny Zawiślan to objawienie sądeckiej sceny muzycznej. Tym razem wystąpią charytatywnie, by wspólnie z Samorządem Uniwersytetu Jagiellońskiego wesprzeć Fundację Anny Dymnej.

Już w najbliższą niedzielę (15 kwietnia) w Krakowie posłuchać będzie można utalentowanych sądeckich muzyków. Ze sceny zabrzmią autorskie utwory Justyny Zawiślan i Jonathana Hojdysa inspirowane twórczością Agnieszki Osieckiej. Koncert rozpocznie się o godzinie 17. w Auli Dużej Auditorium Maximum UJ przy ulicy Krupniczej 33. Organizatorem jest Samorząd Studentów Uniwersytetu Jagiellońskiego i Or_kiestra - Niezależna Orkiestra i Chór Młodzieżowy. Honorowy patronat nad wydarzeniem objął rektor uczelni prof. dr. hab. med. Wojciech Nowak. Zbiórka online z koncertu zostanie przeznaczona na Fundację Anny Dymnej "Mimo Wszystko". Więcej informacji znaleźć można TUTAJ.

ks

Niezależna Orkiestra i Chór Młodzieżowy to mieszanka osobowości, charakterów, przeróżnych instrumentów oraz głosów. W jej skład wchodzą: skrzypce, altówki, wiolonczele, kontrabasy, klarnet, saksofon, flety, trąbka, perkusja, pianino, gitara basowa, elektryczna, akustyczna, ukulele, a nawet gościnnie - obój.  Grupa ta, to także soliści oraz chór, w którym możemy usłyszeć soprany, tenory, basy, alty. -Nasz zespół składa się przede wszystkim z bardzo pracowitych i utalentowanych ludzi - stwierdza Justyna Zawiślan.

Nazwa powstała na potrzeby koncertu Kompozytorów i Aranżerów Instytutu Jazzowego w Katowicach. - To był dwugodzinny kryzys, tyle mieliśmy do zakończenia zgłoszeń - wyjaśnia Justyna. - Nasz kolega, Jakub Kozub stwierdził, że jesteśmy młodzi, niezależni i tak oto jesteśmy. Mój tata śmieje się, że gdy będziemy po pięćdziesiątce, to nadal będziemy Niezależną Orkiestrą i Chórem Młodzieżowym - zdradza z uśmiechem szefowa.

Młode Talenty

Początkowo był to 7-osobowy zespół, do którego należały kuzynki Justyny. Grały głównie podczas nabożeństw kościelnych. Wszystko zmieniło się dwa lata temu. - Dostaliśmy propozycję złożenia chóru i orkiestry na koncert w Nowym Sączu z okazji Światowych Dni Młodzieży. Wszystko było gotowe. - Jednak czar prysł, a plany organizatorów zmieniły się. Mimo tego, pojawiła się inna propozycja i zagrali w Starym Sączu dla pielgrzymów z Włoch. - To było niesamowite, odbiór był bardzo pozytywny, co dało nam jeszcze większą siłę i wiarę -dodaje. Zmotywowani sukcesem postanowili iść za ciosem i sprawdzić się podczas Festiwalu Młodych Talentów w I Liceum w Nowym Sączu.

Udało się i grupa okazała się być bezkonkurencyjna. Zwyciężyli w każdej kategorii. - Najważniejsza dla nas była nagroda publiczności, bo to właśnie dla niej gramy - kwituje Justyna. Wkrótce potem powtórzyli sukces na Sądeckich Młodych Talentach, pokonując około 200 konkurentów piosenką ,,Kochać odważnie”. - Sporym wyzwaniem było zaaranżowanie wszystkiego oraz rozpisanie na każdy instrument i chór. Na szczęście udało się i utwór powstał w tydzień - opowiada założycielka zespołu.

Wcześniej, kiedy wieść o zakładaniu chóru przez młodzież rozeszła się, niewielu wierzyło w powodzenie projektu. - Ludzie, słysząc, że młodzież tworzy orkiestrę mówili, że to się nie uda, będzie, co najwyżej dwie pary skrzypiec i gitara - stwierdza Magdalena Kaleta, manager grupy. Dziewczyna uczy się na wydziale wokalnym i również śpiewa w zespole. - To niesamowite, bo jesteśmy nie tylko grupą ludzi, ale odnaleźliśmy w niej swoje bratnie dusze. Pokazujemy muzykę klasyczną, symfoniczną nie do końca w tradycyjny sposób. Udowadniamy, iż może być przystępna dla każdego - opowiada dziewiętnastolatka.

Grupa przyjaciół

Zespół to głównie przyjaciele Justyny ze sądeckiej Państwowej Szkoły Muzycznej II Stopnia im. Fryderyka Chopina oraz I Liceum Ogólnokształcącego im Jana Długosza. - To także przyjaciele moich przyjaciół - tłumaczy dziewczyna.

Najmłodszą członkinią Or_kiestry jest siostra Justyny. Piętnastolatka w zespole jest od samego początku. - To moja stylistka i krytyk - śmieje się dyrygentka. - Nigdy nie zwracam siostrze uwagi przy wszystkich, bo nie chcę podważać jej autorytetu. Bardzo cieszę się, że Justyna się rozwija i osiąga sukcesy - podkreśla Gosia Zawiślan.

W Niezależnej Orkiestrze i Chórze Młodzieżowym nie mogło zabraknąć klawiszowca. Jonathan Hojdys z zespołem jest związany od 3 lat. To także współtwórca zwycięskiej piosenki ,,Kochać odważnie”. Napisał linie fortepianowe dwóch piosenek, które połączono w jedną. - Utwór na fortepian powstał z dedykacją do mojej dziewczyny - wyjaśnia Jonathan. Swoją przygodę z muzyką zaczął 14 lat temu. - To nie była moja decyzja. Mama postanowiła zainwestować we mnie i zapisała mnie do szkoły muzycznej w Zawadzie - tłumaczy dziewiętnastoletni klawiszowiec. Początkowo chłopakowi nie dawało to satysfakcji. - Dzisiaj jestem na II stopniu kształcenia i jestem jej wdzięczny za to - zapewnia.

Kobieta - orkiestra

Justyna to nie tylko założycielka zespołu, ale także dyrygentka, aranżerka i kompozytorka. - Jestem przede wszystkim ich przyjaciółką -zaznacza. Dziewczyna należy również do zespołów: Podolsky oraz Pejm - tango, jazz, z którym brała udział w programie ,,Mam Talent”. Prowadzi scholę oraz śpiewa poezję i muzykę minimalistyczną w duecie z przyjacielem Jonathanem Hojdysem. Jednak jej największą miłością są skrzypce, na których gra już 15 lat. Rok temu zdała swoją muzyczną maturę i obecnie jest w Krakowskiej Szkole Jazzu oraz studiuje Geologię na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Dyrygentką została z przypadku. - Podczas próby orkiestry szkolnej, w której grałam na skrzypcach, Pani Maria Biel powiedziała, bym wstała zza pulpitu, wzięła pałeczkę i zaczęła dyrygować. Miałam wówczas 10 lat - wyjaśnia. - Kiedyś spotkałam moją nauczycielkę i śmiałyśmy się, gdyż nie była świadoma, co we mnie zapoczątkowała 10 lat temu - mówi Justyna. Dziewczyna bała się, że gdy zostanie ,,szefem” przyjaciele zmienią do niej podejście. - Rola dyrygentki, mimo wszystko stawia mnie w pozycji osoby zarządzającej nimi, ale tak się nie stało i jestem wdzięczna, że nadal mnie wspierają - tłumaczy.

- Justyna po każdej próbie przeprasza nas, że krzyczała. My jednak widzimy to inaczej i jesteśmy jej wdzięczni za wszystko, co robi, że poważnie podeszła do projektu, przez co udowadniamy, iż młodzieżowa orkiestra może grać na wysokim poziomie - podkreślają członkowie grupy. - Zawsze powtarzam, że nie lubię krzyczeć, ale oni mi nie wierzą - śmieje się szefowa.

Mecenas sztuki poszukiwany!

Ostatnio Niezależna Orkiestra i Chór Młodzieżowy zorganizowała dwa koncerty w sądeckiej PWSZ z okazji 20-lecia uczelni. Zagrali też na jubileuszu Festiwalu Młodych Talentów w I LO. Tak liczebny zespół to spore wyzwanie zarówno organizacyjne, jak i finansowe, dlatego grupa poszukuje mecenasów sztuki. Założycielka marzy, by móc zaistnieć ze swoją orkiestrą. - Są wspaniali, dlatego nie wyobrażam sobie bym mogła robić coś innego. Zawsze przed występem, gdy na scenie jest ciemno powtarzam by zachowywali się jak zawodowcy. Tak też się dzieje, za co jestem im bardzo wdzięczna - podsumowuje Justyna Zawiślan.

fot. arch Orkiestry / Natalia Sekuła

 

TRADYCJATEXT

Wypowiedz się w tej sprawie