Nie wpuścili go do klubu, bo jeździ na wózku? Właściciele lokalu: ,,było za dużo ludzi”

Nie wpuścili go do klubu, bo jeździ na wózku? Właściciele lokalu: ,,było za dużo ludzi”

Paweł Turek z Nowego Sącza chciał wejść do nowopowstałego klubu ,,Reset”, wcześniej Odnova, ale usłyszał, że w środku nie ma miejsca, bo jest ,,za dużo ludzi”. To według niego kłamstwo, bo tak naprawdę chodzi tylko i wyłącznie o fakt, że jeździ na wózku. – Wcześniej nie było problemu, wchodziłem do klubu Odnova, ochroniarze pomagali mi – relacjonuje Paweł.

Mieszkaniec Nowego Sącza jest rozżalony sytuacją. Jego kolega zamieścił wymowny wpis w mediach społecznościowych, który poruszył ludzi. Pod nim do sprawy odnieśli się także nowi właściciele klubu.

,,Nie polecam tego miejsca. Byliśmy tam z kolegą niepełnosprawnym i nie wpuścili nas bo argumentem było “za dużo ludzi”. Byłem osobiście sprawdzić i było miejsce. Byliśmy w tym klubie jak był poprzedni właściciel i nie było żadnego problemu wejść, jeszcze ochraniarze pomogli” – napisał Daniel w mediach społecznościowych.

Odwiedziliśmy Pawła Turka, który opowiedział nam jak wyglądało całe zajście. Mężczyzna jest rozżalony i chce otwarcie zakomunikować, że nie ma jego zgody na dyskryminację osób z niepełnosprawnościami. Mówi wprost – nie wpuścili mnie, bo jeżdżę na wózku. To nie jest prawda, że chodzi o rzekomy tłum.

Skontaktowaliśmy się z jednym z prezesów nowego klubu, który nas poinformował, że oświadczenie, które klub wydał w komentarzu na odpowiedz Daniela , jest optymalne i nic więcej nie chce dodać w tej sprawie. Zatem publikujemy jego treść:

Sytuacja wymaga wyjaśnienia i nie chodzi tu o zły czy dobry PR. Nie chowamy głowy w piasek i nie uciekamy od odpowiedzialności. Jako organizatorzy imprezy, jesteśmy zobowiązani do zapewnienia bezpieczeństwa jej uczestnikom. Zacznijmy jednak od tego, że w naszym klubie obowiązuje regulamin i jest on stworzony po to, aby:
po pierwsze go czytać,
po drugie go rozumieć,
po trzecie stosować jego zapisy w praktyce.
Odnosząc się konkretnie do wczorajszej sytuacji – zgodnie – właśnie – z regulaminem i na jego podstawie, zdecydowaliśmy się odmówić wpuszczenia pana kolegi do klubu, gdyż w związku z ogromną frekwencją, w naszej ocenie zagrażałoby to bezpieczeństwu przede wszystkim jego jako uczestnika imprezy. Innymi słowy i w praktyce – kto był wczoraj, ten wie, że frekwencja była bardzo duża. Spróbujcie wyobrazić sobie osobę z niepełnosprawnością poruszającą się na wózku przy tym tłoku – w ogóle nie chodzi tutaj o konstrukcję klubu (np. schody), bo to nie jest żadnym problemem, można (a nawet trzeba) pomóc, przenieść itd., chodzi tutaj bardziej o sytuację, że ktoś mógł się na przykład potknąć, wywrócić na tę osobę, oblać napojem, albo niesiony „procentową fantazją” – dla niby „żartu” – spróbować usiąść na kolanach itp. Zgodnie z zaleceniami służby porządkowej, poprzez naszą decyzję, chcieliśmy więc uniknąć tego typu sytuacji, powtarzamy – przede wszystkim w trosce o bezpieczeństwo Osoby z niepełnosprawnością. Jako iż niniejsza treść, w pełni wyczerpuje nasze stanowisko w tej sprawie, informujemy, że nie mamy zamiaru wdawać się w dalszą wymianę i przerzucać argumentami na poparcie naszej decyzji. W naszej ocenie była ona słuszna, uzasadniona, i gdyby zdarzyła się ona ponownie (co nie jest niemożliwe, a raczej bardzo prawdopodobne), nawet z góry znając konsekwencje w postaci dzisiejszej reakcji, postów, komentarzy kolegi pana z niepełnosprawnością – w takich samych okolicznościach frekwencyjnych, nasza decyzja byłaby dokładnie taka sama. Oczywiście w pełni rozumiemy rozczarowanie, rozgoryczenie osób/ osoby, której dotyczy ta sprawa, jednak bezpieczeństwo, jest i musi być dla nas priorytetem.

Czytaj także: Nowy Sącz. Ten kobiecy duet oczarował Amfiteatr [ZDJĘCIA] (dts24.pl)

Film. Piotr Gorzawski 

Filmoteka dts24

217 Videos