We wtorek (2 grudnia) prezydent Karol Nawrocki zawetował tzw. ustawę łańcuchową w świetle której trzymanie psów na uwięzi w tym m.in. na łańcuchu miało być nielegalne. ,,Nie podpisuję ustawy, która stygmatyzuje wieś” – podkreśla prezydent. Jeszcze tego samego dnia Karol Nawrocki złożył w tej sprawie własny projekt do Sejmu.
Wczoraj prezydent Karol Nawrocki poinformował o swojej decyzji odnośnie zawetowania tzw. ustawy łańcuchowej będącej nowelizacją ustawy o ochronie zwierząt. Dotychczasowo przepisy zabraniały trzymania psa na uwięzi dłużej niż 12 godzin na dobę. Ponadto, długość łańcucha nie mogła być krótsza niż trzy metry. W praktyce, trudno jednak poddać właścicieli zwierzaków weryfikacji, dlatego z czasem przepisy te stały się martwe. Jednak sam temat nie ucichł. We wrześniu głosami 280 parlamentarzystów Sejm uchwalił tzw. ustawę łańcuchową, która następnie przeszła przez Senat i trafiła na biurko prezydenta, który to ją zawetował.
Karol Nawrocki podkreślił, że według niego ustawa ta była źle napisana.
– Zamiast rozwiązywać problemy, tworzyła nowe, które mogły doprowadzić do pogorszenia, a nie polepszenia sytuacji zwierząt. Proponowane normy kojców dla psów były kompletnie nierealne. Kojce wielkości miejskich kawalerek to absurd, który uderzałby w rolników, hodowców i zwykłe wiejskie gospodarstwa – zaznaczył.
Jedna z dwóch poprawek do dotychczasowej ustawy regulowała wymogi dotyczące codziennego wyprowadzania psów z kojców – zaznaczono w niej, że kojec ma być dostosowany nie tylko do wieku i wagi zwierzęcia, ale również do jego potrzeb ruchowych.
Prezydent zaznaczył również, że stwierdzenia jakoby na polskiej wsi zwierzęta były traktowane źle są krzywdzącymi stereotypami.
– Dlatego nie podpisuję ustawy, która stygmatyzuje wieś, a jednocześnie nie rozwiązuje żadnego realnego problemu – dodał.
Tego samego dnia do Sejmu wpłynął w tej sprawie projekt samego prezydenta. Karol Nawrocki zaznaczył, że projekt ten ,,realnie poprawi los zwierząt, ale nie będzie nakładał na ludzi restrykcyjnych, nierealnych do spełnienia obowiązków budowania kilkudziesięciometrowych kojców„.
Czytaj też: ,,W trosce o uczniów naszej szkoły”. W sądeckiej placówce powstała pierwsza kabina wyciszająca



































































































































































































