Nie chcę robić tego doktoratu, chcę śpiewać

Rozmowa z Tomaszem Bulzakiem – sądeczaninem, laureatem programu „Szansa na sukces”

– Emocje związane z finałem „Szansy na sukces” już opadły, czy wręcz przeciwnie – teraz dopiero, przed koncertem w Opolu, czuć ten dreszczyk?

– Wygrana była dla mnie dużym szokiem. Nie spodziewałem się jej. Pojechałem na finał z myślą, że chciałbym zaśpiewać dobry duet z Natalią Niemen. Zaśpiewaliśmy, byłem zadowolony z tego, że bardzo dobrze nam poszło i w zasadzie od tego momentu już tylko kibicowałem innym uczestnikom. Potem ta informacja, że jestem w trójce, a na koniec zwycięstwo… nie spodziewałem się tego. Oczywiście była ogromna radość, ale myślę, że już wszystko wróciło do normy. Przede mną duże wyzwania, m.in. 9 lipca „Czy mnie jeszcze pamiętasz? – tribute to Niemen” w nowosądeckim amfiteatrze. Wiele się będzie działo przed Opolem, więc jeszcze chyba za wcześnie, żeby się tym stresować.

– To jest w ogóle jakiś fenomen – zacząłeś pracę nad śpiewem cztery lata temu i… trafiasz na jeden z najważniejszych festiwali polskiej piosenki. Jak to odbierasz? Spełnienie marzeń? Realizacja postawionego celu?

– To z całą pewnością jest spełnienie marzeń. Każdy muzyk pragnie mieć taką możliwość, żeby móc swoją muzyką dzielić się z innymi ludźmi. Myślę, że nie ma w Polsce lepszego miejsca na to niż festiwal w Opolu. Chcę wyjść z własną twórczością, pokazać ją światu… i zobaczyć czy na taki rodzaj muzyki ktoś jeszcze czeka.

– Zdradź, jak to się robi? Co zrobić, żeby spełnić swoje marzenie? (…)

Całą rozmowę przeczytasz w najnowszym wydaniu „Dobrego Tygodnika Sądeckiego”:

DTS 10 czerwca 2021 online

 

Share on twitter
Share on facebook
INNE POSTY

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.