Niczym Feniks z popiołów. Kolejarz doprowadza do remisu w 11 kolejce

Niczym Feniks z popiołów. Kolejarz doprowadza do remisu w 11 kolejce

Na brak emocji w meczu 11. kolejki rundy jesiennej V ligi grupy małopolskiej (wschód) kibice z pewnością nie mogli narzekać. Oprócz wspólnego świętowania jubileuszu klubu, na Stadionie im. Włodzimierza Basiagi w Stróżach rozegrała się ligowa batalia z szóstym zespołem tabeli. Gospodarze zmierzyli się z Jordanem Jordanów, zapewniając kibicom nie lada emocje. „Zmiana dała dużo. O to chodziło, że jesteśmy razem nieważne kto zaczyna, a kto wchodzi z ławki”.

Pierwsza połowa meczu w wykonaniu ekipy Kolejarza Stróże wyglądała kiepsko. Nerwowa gra, brak precyzji oraz straty piłki doprowadziły do sytuacji, w której to przeciwnik szybko wypracował sobie dwubramkową przewagę. Bramka do szatni tylko pogłębiła frustrację zawodników, którzy schodzili z boiska z nietęgimi minami.

— Panowie, mamy 45 minut. Przegraliśmy pierwszą połowę. Drugą możemy grać spokojniej, agresywniej, bez nerwów, z zimną głową. W pierwszych piętnastu minutach musimy zrobić wszystko, aby naprawić wynik — mówił w przerwie trener Kolejarza Stróże Walid Kandel.

Druga połowa to zupełnie inny Kolejarz. Po kilku ostrych słowach trenera w szatni i korekcie taktyki, zespół wrócił na boisko z nową energią. Piłkarze walczyli o każdą piłkę. Mimo trudnych warunków atmosferycznych i śliskiej nawierzchni, która powodowała liczne kontrowersje w decyzjach sędziego, Kolejarz nie odpuszczał, pokazując determinację i zaangażowanie w każdej akcji.

Nadzieję przywrócił kapitan drużyny, Daniel Petryla, zdobywając kontaktową bramkę, która podniosła morale zespołu. W drugiej połowie Kolejarz pokazał charakter i walczył do samego końca. Debiutancką bramkę w seniorskiej drużynie zdobył Kacper Ćwiklik, tym samym doprowadzając do wyrównania spotkania.

Jak mówią sami zawodnicy Kolejarza Stróże, od zwycięstwa nie byli daleko. Wiele niewykorzystanych sytuacji, które mogły spowodować, że szala zwycięstwa przechyliłaby się na stronę Kolejarza. Mecz zakończył się podziałem punktów. Ostatecznie obie drużyny dopisały sobie po jednym „oczku” w ligowej tabeli.

— Robiliśmy wszystko, żeby wygrać ten mecz — mówił do swoich zawodników Walid Kandel. Mieliśmy dużo sytuacji. Trudne warunki na boisku. Szacunek za wiarę w siebie Panowie. Wierzę w ten zespół. Nie każdy przeciwnik wytrzymałby tę presję. Graliśmy do ostatniej minuty. Wielkie brawa. Zmiana dała dużo. O to chodziło, że jesteśmy razem nieważne kto zaczyna, a kto wchodzi z ławki.

Kolejarz Stróże 2-2 Jordan Jordanów

Bramki strzelali:

Daniel Petryla – asysta Artur Przetacznik

Kacper Ćwiklik

Skład Kolejarza:

Różański – Ćwiklik, Szczepanik, Petryla [C], M.Michalik (Kostrzewa), J.Krok (Kmak), Gucwa , Gryzik (Jarosz), Sarkowicz, Przetacznik, G.KrHok

„Dziękujemy, że byliście z nami w tak ważnym dniu. Daliście nam niesamowity doping i byliście fantastyczni”.

Fot. Kinga Gruca

Filmoteka dts24

217 Videos