Związek Wyznaniowy Rodzimowierców Polskich RÓD został powołany w 2017 roku. Pięć lat temu natomiast jego przedstawiciele złożyli wniosek do stosownego departamentu MSWiA, a dzisiaj sprawa jest już sformalizowana. Tym samym organizację wpisano do rejestru kościołów w Polsce.
Po urzędowej rejestracji w wielu doniesieniach medialnych pojawiły się informacje, jakoby poganie budowali swoją siłę na polskich ziemiach. Jednak członkowie “Rodu” odcinają się od tego nazewnictwa wskazując, że nie jest ono trafne. – Słowo poganin ma swoje korzenie w języku łacińskim. „Paganus” początkowo oznaczało mieszkańca wsi, a następnie w rzymskim żargonie wojskowym przyjęło się na określenie cywila. Około IV-V wieku naszej ery łaciński świat chrześcijański, inspirując się terminologią wojskową, zaczyna stosować dychotomiczną terminologię „żołnierze Chrystusa” oraz cywile (poganie) na rozróżnienie chrześcijan i niechrześcijan. Wraz z nadejściem chrześcijaństwa w obrządku łacińskim na ziemie polskie do języka polskiego przeniknął również podział na chrześcijan i pogan – mówi Patryk Wierzchoń, rzecznik ZWRP Ród.
– Widzimy więc, że podział na chrześcijan i pogan jest nierozerwalnie związany z chrześcijańską wizją świata i chrześcijańskim podziałem na swoich i obcych. Nawet jeżeli dzisiaj to słowo straciło przynajmniej częściowo swoje obraźliwe znaczenie, wciąż jest używane w kontekście rozróżnienia między chrześcijanami (lub szerzej – wyznawcami tzw. religii abrahamicznych) a wyznawcami innych religii, zwłaszcza politeistycznych – dodał żerca (kapłan) odpowiedzialny za kontakt z mediami.
Dlaczego stosowanie poprawnego nazewnictwa jest w omawianym aspekcie tak ważne? Wiele osób używając go, zapewne nie zdaje sobie sprawy z jego genezy, ale też dokładnego znaczenia w dzisiejszym odniesieniu. – W związku z tym należy postawić pytanie, czy sami nazywając siebie poganami nie wysyłamy w świat sygnału, że dalej po chrześcijańsku postrzegamy linię podziału między religiami? Jednocześnie nazywając się poganami czy, co gorsza, neopoganami, wchodzimy do jednej szuflady z wieloma ruchami religijnymi, z którymi łączy nas tak naprawdę niewiele, a często nic poza tym, że nie jesteśmy chrześcijanami. Umacniając takie postrzeganie stanu rzeczy sami dokładamy cegiełkę do szkodliwych stereotypów na nasz temat i błędów w postrzeganiu nas przez społeczeństwo, gdy już zostajemy przez nie zauważeni – podkreślił przedstawiciel “Rodu”.
– Nic nie opisze lepiej tego kim jesteśmy i w co wierzymy. Promując określanie nas jako rodzimowiercy zamiast poganie jesteśmy w stanie stopniowo budować w świadomości społecznej osobną kategorię dla nas samych, tym samym pozbywając się fałszywych stereotypów i klasyfikowania nas do wielkiej masy „pogan”, którzy tak do końca nie wiadomo kim są oprócz tego, że nie są wyznawcami chrześcijaństwa. Wyobraźmy sobie reakcję protestantów, gdyby w sieci ukazały się artykuły z tytułem „Kacerze w Polsce świętowali 500-lecie wystąpienia herezjarchy Marcina Lutra” albo reakcje prawosławnych na artykuł o tytule „Góra Grabarka – święte miejsce polskich schizmatyków” – podsumował Patryk Wierzchoń.
Nowy związek wyznaniowy w siedmiu podstawowych zasadach określa to, w co wierzą jego członkowie i jakie uznają oni założenia:
1. Oddawanie czci słowiańskim Bogom,
2. Zachowanie pamięci i oddanie czci Przodkom,
3. Dążenie do dobra i mądrości, przejawiających się w dziedzictwie Przodków.
4. Wierzą w istnienie i wędrówkę dusz.
5. Wierzą w trójdzielność świata.
6. Wierzą, że wzorzec dla świata wyznaczony jest czynami Bogów i Przodków.
7. Uznają istnienie prawdy o rzeczywistości, którą można zgłębiać.
Związek Wyznaniowy Rodzimowierców Polskich RÓD posiada swoje jednostki, które funkcjonują w terenie. Małopolska nie jest jeszcze objęta tymi strukturami, jednak najbliższe znajdują się w Rzeszowie oraz Dąbrowie Górniczej.
Gniazdo – to lokalna jednostka ZWRP Ród powoływana przez Starszyznę związku. Gniazdo nie ma osobowości prawnej, a jej organem jest stojący na czele gniazda – powiernik. Gniazda pełnią rolę lokalnej posługi wiary rodzimej.
Chram – to lokalna jednostka ZWRP Ród powoływana przez Wiec związku. Chram posiada osobowość prawną, a jego organem jest rada chramu (lub w przypadku jednoosobowej rady chramu – przewodniczący/a chramu). Chram pełni rolę lokalnej posługi wiary rodzimej.
Zakon Wiary Rodzimej – to zakonna jednostka ZWRP Ród powoływana przez Wiec związku. Zakon WR posiada osobowość prawną, a jego organem jest rada zakonu oraz stojący na czele jednostki – zwierzchnik zakonu. Zakon wiary rodzimej wypełnia swoją misję zgodnie z przyjętym Porządkiem Zakonu Wiary Rodzimej.
Rozważania na temat nowego tworu w rejestrze kościołów i związków wyznaniowych opublikował Uniwersytet Jagielloński – Rodzimowiercy w swoich wierzeniach i praktykach rytualnych odwołują się do etnicznych mieszkańców danych terenów z czasów przedchrześcijańskich. W przypadku rodzimowierców słowiańskich chodzi rzecz jasna o Słowian i o (re)konstrukcję praktyk w oparciu o krytyczną analizę kronik, stanowisk archeologicznych czy źródeł etnograficznych. Środowisko rodzimowiercze w Polsce jest bardzo zróżnicowane – zarówno pod kątem światopoglądu, jak i dokładnej interpretacji źródeł. Łączy ich jednak zazwyczaj politeizm, to jest wiara w wielu bogów i bogiń, oraz celebrowanie świąt, takich jak Jare Gody, Sobótka/Kupała, Plony, Dziady czy Szczodre Gody. Ważny element rytuałów, które zazwyczaj odbywają się na zewnątrz, stanowi rozpalenie świętego ognia. Składane są do niego ofiary dla bogów i bogiń; na przykład miód pitny czy różne pokarmy – wyjaśnia doktor Joanna Malita-Król.
– Trudno oszacować, ilu dokładnie rodzimowierców jest w Polsce. Badacze mówią o co najmniej kilku tysiącach, niemniej z danych statystycznych (jak spisy powszechne) można wnioskować o tendencji rosnącej. Na ewidentny wzrost zainteresowania kulturą słowiańską oraz rodzimowierstwem jako religią w Polsce składa się wiele przyczyn – w tym ogólne zainteresowanie alternatywnymi formami duchowości oraz rozczarowanie instytucją Kościoła katolickiego. Dla wielu rodzimowierców i rodzimowierczyń ważne jest właśnie to odwołanie do religii przodków, zamieszkujących niegdyś właśnie ten konkretnych kraj – argumentuje ekspert z Zakładu Interdyscyplinarnych Badań nad Religiami w Polsce w Instytucie Religioznawstwa UJ.
Czytaj także: Wiemy co dalej z kościołem Świętej Heleny [FILM, ZDJĘCIA]
fot. Dariusz Borowiec / ZWRP RÓD






































































































































































































































