Najlepszy sezon od lat

Krynica eksplodowała! Zaczęło się mocno i głośno, bo od koncertu legendarnego Perfectu, który rozgrzał Pijalnię Główną w zimowy sobotni wieczór. Choć przed sezonem  wielu było pełnych obaw, wszystko wydaje się być na swoim miejscu: śniegu dla narciarzy jest pod dostatkiem, atrakcje kulturalne z najwyższej półki, miejsca noclegowe wyprzedane do końca lutego, a restauratorzy żałują, że nie mają dwa razy więcej stolików.

 

Zimowa stolica regionu przeżywa najlepszy sezon od wielu lat i coraz trudniej znaleźć narzekających. A to ledwie początek, bo dopiero w przyszłym tygodniu rozpoczną się ferie małopolskie, a w lutym zjedzie tu Warszawa, czyli goście uznawani pod Górą Parkową za najlepszych, bo… zostawiających najwięcej pieniędzy. W hotelach, na wyciągach, w restauracjach, na koncertach i wszystkich tych miejscach, z których kurort żyje.

GoldenEgo

Legendarny Perfect, legendarna Kryniczanka

Przede wszystkim ruszyła trzecia już edycja cyklu koncertów Krynica Źródłem Kultury. Oczywiście źródłem wody mineralnej również, dlatego Grzegorz Markowski śmiało wznosił ze sceny toasty legendarną Kryniczanką. A Perfect połączył swoim koncertem kilka pokoleń, bowiem rozpiętość wiekowa publiczności w Pijalni Głównej mogła wynosić nawet… 70 lat. No, ale kto w Polsce nie zna największych przebojów grupy, a bardzo wielu potrafi zaśpiewać z zespołem niemal cały repertuar. Przede wszystkim na koncercie – a dwa dni wcześniej również na występie kabaretu Paranienormalni – zameldował się komplet publiczności, a bilety były tego wieczoru jedynym w Krynicy towarem deficytowym.

- To było wymarzone otwarcie zimowego cyklu imprez w Krynicy – nie krył zadowolenia Dariusz Szewczyk, szef organizującej występy firmy Especto. – Była wielka gwiazda, wielkie wzruszenie u publiczności, no i wielki tłum pod sceną, a to największa dla nas satysfakcja, bo przecież dla ludzi robi się koncerty.

 

Bezpłatny wyciąg

A sezon zimowy rozpoczął się oficjalnie w Tyliczu już 16 grudnia, ogólnopolską inauguracją Małopolskiej Organizacji Turystycznej, gdzie tego dnia można było korzystać z wyciągu… bezpłatnie. Początki dobre jednak nie były, bo wypoczynkowi świąteczno-noworocznemu, a potem długiemu weekendowi ze świętem Trzech Króli nie sprzyjał kalendarz.

- I Boże Narodzenie, i sylwester, i Trzech Króli wypadało w weekendy, a większość krynickich hotelarzy sprzedaje pobyty w pakietach pięciodniowych, więc trzeba było zareagować elastyczniej i dostosować ofertę do sytuacji – mówi Daniel Lisak, szef Krynickiej Organizacji Turystycznej.

Z takiego układu kalendarza zadowoleni mogli być jedynie właściciele wyciągów narciarskich, ale już dużo mniej hotelarze, bowiem obłożenie miejsc noclegowych w grudniu nie przekraczało 70 procent. Dla porównania w ubiegłym roku już końcem listopada w zasadzie nie było szans na znalezienie wolnych pokoi w Krynicy.

Śnieg pod nartami

Obecnie Krynica-Zdrój jest w stanie obsłużyć w ciągu godziny ponad 30 tysięcy narciarzy wywożąc ich do góry na wszystkich działających wyciągach. Dzięki internetowym kamerom pokazującym na stronie KOT aktualną sytuację na wszystkich wyciągach, narciarze reagują błyskawicznie wybierając te, gdzie akurat nie ma kolejki. Generalnie branża ocenia sytuację narciarską w Krynicy jako wzorcową i najlepszą od wielu lat.

- Tej zimy nareszcie wszystko sprzyja narciarzom i właścicielom wyciągów – cieszy się Daniel Lisak. – Pod dostatkiem jest śniegu, zmodernizowana została infrastruktura, czyli wszyscy mogą być zadowoleni.

Największą nowością tej zimy, miało być otwarcie nowego wyciągu Henryk-Ski na Górę Krzyżową w samym centrum miasta, obok Hawany. Miało być, bo choć wyciąg i najdłuższa w tym rejonie 1800-metrowa trasa zjazdowa są w zasadzie gotowe, to właściciele czekają już tylko na odbiór techniczny. Tylko i aż. Czy nastąpi to jeszcze podczas tych ferii? Na razie pytanie pozostaje bez odpowiedzi. Właściciele zapowiadają, że nowy wyciąg będzie czynny również w sezonie letnim, stając się doskonałym miejscem wypadowym z samego centrum miasta do pieszych wędrówek.

Najbardziej na modernizację przed tym sezonem postawiły Słotwiny Arena. Wyburzono tam stare stacje wyciągu i postawiono nowe, przy okazji unowocześniając cały wyciąg, który opiera się teraz tylko na pięciu słupach, czyniąc trasę narciarską bardziej przyjazną. Zmodernizowany został również sam wyciąg, wywożący teraz w 6-osobowych osłoniętych krzesełkach 3 tysiące narciarzy na godzinę, mknąc pod górę z prędkością 5 metrów na sekundę.

Napisz maila do KOT-u

Czy w Krynicy są jeszcze wolne miejsca? Kiedy oddajemy ten numer DTS do druku, obłożenie miejsc noclegowych szacowane jest na ok. 85 procent, ale już na okres tzw. ferii warszawskich, czyli od 13 do 26 lutego, wyprzedanych jest ponad 90 procent wszystkich pokoi, jakimi dysponuje Krynica. Jeśli jednak ktoś jeszcze poszukuje miejsc na tegoroczne ferie, może skorzystać z pośrednictwa KOT.

- Wystarczy wysłać maila do Krynickiej Organizacji Turystycznej, a my swoimi kanałami pomożemy w znalezieniu noclegów – zapewnia Daniel Lisak.

Rocznica wizyty Juliany

A jeśli ktoś się tej zimy do Krynicy jednak się nie wybiera choćby na jedne dzień, może w internecie zobaczyć, jak bawiono się tutaj 80 lat temu. W styczniu 1937 r. pod Górą Parkową gościła holenderska księżna Juliana z mężem, a migawki z jej pobytu w Patrii i na stokach można zobaczyć w archiwalnych materiałach Filmoteki Narodowej. Dokumenty nakręcone przez Polską Agencję Telegraficzną pokazują Krynicę jakiej już nie ma. Zasypane śniegiem ulice pełne sanek ciągniętych przez konie, hokejowe mecze pod gołym niebem, zawody sportowe na skoczni, saneczkowym torze, trasach zjazdowych… Aż się łza w oku kręci, jak się Krynica bawiła na dwa lata przed wybuchem II wojny światowej. Po niej już nic nie było tutaj takie samo.

 

TRADYCJATEXT

Wypowiedz się w tej sprawie