Na słabościach i trudnościach zbudować siłę

Rozmowa z Robertem Stefanowskim - prezesem firmy Greinplast

- W jaki sposób epidemia koronawirusa wpłynęła na funkcjonowanie firmy Greinplast?

Renault2

- Przede wszystkim ta sytuacja, jak chyba wszystkich, bardzo nas zaskoczyła. Można starać się przewidywać przeróżne scenariusze oraz sytuacje, ekonomiczne i gospodarcze, jednak ataku wirusa, z którym musimy zmagać się obecnie, nikt chyba nie brał w swoich planach. Epidemia znacząco wpłynęła na nas wszystkich, zmiany musiały więc nastąpić również w naszym przedsiębiorstwie. Byliśmy zmuszeni poniekąd stworzyć pewne procedury na nowo, zoptymalizować produkcję, a także funkcjonowanie poszczególnych działów, aby dostosować życie firmy do nowej rzeczywistości. Odłożyliśmy też w czasie niektóre zaplanowane inwestycje. Na każdym szczeblu wprowadzono jakieś zmiany i w dalszym ciągu podejmowane są kroki, aby wyjść z tego trudnego czasu obronną ręką.

- Jakie dodatkowe środki ochrony dotyczące zarówno pracowników jak i klientów wdrożono w Greinplaście?

- W pierwszej kolejności podjęliśmy działania mające na celu ochronę naszych pracowników, kontrahentów oraz ich bliskich. Dostosowaliśmy godziny oraz system pracy pracowników, tak aby ograniczyli kontakty ze sobą do minimum. Na terenie zakładu jest obowiązek noszenia masek, przy wejściach do poszczególnych budynków zamontowaliśmy urządzania, dzięki którym każdy wchodzący może zdezynfekować ręce. Staramy się również w miarę możliwości jak najczęściej dezynfekować pomieszczenia, w których przebywają nasi pracownicy. Warto wspomnieć, że obecnie na terenie naszej fabryki w Krasnem pracuje 214 osób. Zmuszeni byliśmy również (...)

To tylko 20 proc. tekstu. Całość przeczytasz w "Dobrym Tgodniku Sądeckim" - kliknij i pobierz bezpłatnie numer:

PUMA

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.