,,Na razie staram się żyć z dnia na dzień”. Po przeszczepie serca Szymon z Nowego Sącza stara się wrócić do rutyny

,,Na razie staram się żyć z dnia na dzień”. Po przeszczepie serca Szymon z Nowego Sącza stara się wrócić do rutyny

Minęło ponad 40 dni odkąd Szymon z Nowego Sącza otrzymał nowe serce. Tym samym dostał od życia drugą szansę, jednak jeszcze wiele przed nim. ,,Na razie staram się żyć z dnia na dzień” – zaznacza Szymon, starając się wrócić do rutyny po tym, jak jego życie wywrócono do góry nogami.

,,2023 rok był dla mnie bardzo ciężkim rokiem. Wiele się wydarzyło, jednak najgorsza była utrata jednej z najbliższych mi osób – mojego taty. Mniej więcej pół roku później, kiedy wyjechałem za granicę do pracy, aby odbić się finansowo, zacząłem odczuwać coraz większe dolegliwości. Wyjście po schodach zaczęło mi sprawiać problemy. Udało się umówić wizytę u kardiologa i okazało się, że mam poważnie chore serce. Musiałem więc wziąć przymusowe wolne i zostałem z niczym” – opisuje Szymon Magiera, syn naszej redakcyjnej koleżanki.

Diagnoza – artymogenna kardiomiopatia prawej komory (ARVD) – wywróciła jego dotychczasową codzienność do góry nogami. Wcześniej mężczyzna brał z życia garściami, a potem w chwili wyjście po schodach zaczęło stanowić wyzwanie. Szymon otrzymał jednak informację, że na swoim sercu przeżyje nawet 15 lat…mimo to dwa lata później jest już po przeszczepie.

,,Początkowo mój stan się poprawiał – dzięki lekom serce coraz lepiej pompowało krew, dlatego trafiłem na planową listę do przeszczepu, aby spokojnie czekać na nowy organ. Jednak z czasem nawet leki przestały pomagać i serducho coraz gorzej sobie radziło. W końcu trafiłem do szpitala, a lekarze podjęli decyzję o przeniesieniu mnie na pilną kolejkę” – zaznacza.

Dzień po weselu swojej siostry otrzymał informację, że znaleziono dla niego serce. Końcem września dostał od życia drugą szansę. Jednak to dopiero początek. Szymon musi w pełni wrócić do odebranego mu wcześniej życia. A nie jest to ani łatwe, ani szybkie.

,,Aktualnie jestem bez pracy. Kiedy skończył mi się okres L4, dostałem wypowiedzenie. Udało mi się uzyskać zasiłek rehabilitacyjny, jednak to nie wystarcza, by opłacić mieszkanie, zapewnić jedzenie, leki, wizyty u specjalistów, badania i transport… Kiedy tylko zdrowie mi pozwoli, będę chciał wrócić do pracy, jednak na to muszę jeszcze trochę poczekać” – podkreśla Szymon.

Wierzymy w dobroć sądeckich serc. Aby pomóc kliknij TUTAJ.

O tym jak wygląda jego powrót do życia Szymon Magiera opowiada w poniższym filmie:

Czytaj też: Inscenizacje, koncerty i wiele więcej. Tak w Krynicy-Zdroju będą świętować odzyskanie przez Polskę niepodległości

 

Filmoteka dts24

217 Videos