Miejscem dla ikon są muzea

- Nie przetrwałbym najtrudniejszych czasów, gdyby nie przyzwoici ludzie z PZPR. Szkoda, że nie zachowałem gazet z tamtego okresu, bo nikt by nie uwierzył, co wówczas pisała o mnie „Trybuna” czy „Prawo i Życie”. To był czas, kiedy znajomi na mój widok przechodzili na drugą stronę ulicy, bo już sama znajomość z Pazganem nie była dobrze widziana.

Kazimierz Pazgan, współzałożyciel Konspolu i jego prezes obchodzi dziś 70. urodziny. Wielu sądeckich biznesmenów uważa go za ojca sądeckiej przedsiębiorczości. Ryszard Florek mówi o Pazganie, że zmienił oblicze Nowego Sącza w ostatnich 30 latach. Radni w 2014 r. przyznali mu tytuł Honorowego Obywatela Miasta.

- Często słyszę, że jestem „ikoną” sądeckiej czy nawet polskiej przedsiębiorczości. Jest to miłe, choć osobiście uważam, że najodpowiedniejszym miejscem dla ikon są świątynie albo muzea, a ja ciągle najlepiej się czuję we własnej firmie. A firmę budowałem w niesprzyjających takim przedsięwzięciom czasach, byłem jednym z pierwszych, którzy dopiero wydeptywali ścieżki wolnego rynku. Wiadomo, pierwsi mają najgorzej, bo muszą w dżungli wyrąbywać drogę dla innych. W pewnym okresie życia kosztowało mnie to zrujnowanie zdrowia i cztery zawały serca, więc nie chciałbym powiedzieć, że jestem przykładem typowym. Te zawały zapisuję dziś po stronie kosztów prowadzenia firmy w skrajnie trudnych warunkach systemu politycznego zwalczającego takich szaleńców jak ja…

Przeczytaj specjalny dodatek poświęcony Kazimierzowi Pazganowi:

TRADYCJATEXT

Wypowiedz się w tej sprawie