Mgr Mors: nie mam złych zamiarów, chcę chronić i budować Kościół

Kilka dni temu w sieci zawrzało, kiedy sądecki artysta Mgr Mors opublikował zdjęcia swojego nowego muralu. Graffiti wykonane pod jednym z wiaduktów w Nowym Sączu przedstawiało rozpadającą się Bazylikę św. Małgorzaty, a napis głosił "Upadek Kościoła 2018...". Była to odpowiedź Mariusza Brodowskiego na wielkanocne Groby Pańskie, z których część - według artysty - była zbyt mocno związana z innymi wartościami niż te prawdziwie chrześcijańskie. W czwartek Mgr Mors zamalował mural, a w jego miejscu zamieścił wymowny napis J2, 13-22.

Łatwo wywnioskować, że tajemnicze oznaczenie, to odniesienie do fragmentu Ewangelii według świętego Jana. Mariusz Brodowski tym samym zachęca do zapoznania się z opowieścią o Jezusie, który wyrzuca kupców ze świątyni oraz mówi o zburzeniu jej i odbudowaniu w trzy dni.

wsb3

Pierwszy z serii wielkanocnych murali Mgr Morsa pojawił się w Nowym Sączu w Wielki Piątek.

"Zbliżało się najważniejsze Święto w Kościele Katolickim - Wielkanoc. Obserwując  zachowanie, niektórych ludzi, postanowiłem, że namaluję pędzące jajko (pisankę) z bardzo wymownym napisem" - pisze grafficiarz na swojej stronie internetowej.

Napis wkomponowany w mural brzmiał: "Wyluzuj. Jezus nas potrzebuje".

"W Wielką Sobotę na facebooku  kilka osób udostępniło zdjęcie Grobu Pańskiego, które mnie zszokowało. Jezus Chrystus leżący w tupolewie i monstrancja umieszczona tuż za kabiną pilotów - tak wygląda Grób Pański w jednej z parafii w Rumi w woj. pomorskim. Byłem przekonany, że to przeróbka komputerowa, że ktoś robi sobie głupie żarty. Niestety okazało się, że jest to prawdziwe zdjęcie z 2011 roku" - pisze dalej mgr Mors.

Artysta nie krył też zdumienia, widząc zdjęcia grobów stworzonych w tym roku w sądeckich kościołach. Nie omieszkał poinformować o tym na portalach społecznościowych, o czym pisaliśmy TUTAJ. Mural z pisanką został zamalowany, a w jego miejscu powstało graffiti przedstawiające rozpadającą się sądecką bazylikę, która miała reprezentować cały Kościół.

- Nie mam złych zamiarów, chcę chronić i budować Kościół (jego duchową stronę) a nie niszczyć. Jestem katolikiem i jest to mój obowiązek. Każdemu zdarza się upaść, jednak nie każdy potrafi wyciągnąć wniosek i się podnieść. Dla mnie upadek to nie rozpad. Gdy człowiek upadnie i nabije sobie guza, to następnym razem będzie ostrożniejszy - chyba, że jest głupcem, to dalej będzie robił to samo... - tłumaczy w rozmowie z nami Mariusz Brodowski.

Artysta przez upadek Kościoła rozumie nadmierne angażowanie się polityki w sprawy Kościoła i na odwrót. Jego odpowiedzią na sytuację jest najnowszy mural, czyli odniesienie do Ewangelii świętego Jana.

Mgr Mors wyraźnie zaznacza, że sam jest zarówno katolikiem, jak i patriotą.

- W wielu moich obrazach (muralach) zaznaczam obecność Boga, czasami jest to bezpośrednie a niekiedy bardzo dyskretnie. Nie wstydzę się tego a nawet chwale się tym! Jestem POLAKIEM i zawsze to podkreślam, również widać to w moich projektach czy happeningach - zaznacza mgr Mors we wpisie na swojej stronie.

fot. mgr Mors

KOMORA

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.