Metodą na hydraulika i pracownika wodociągów wchodzili do mieszkań i je plądrowali

Wreszcie udało się ustalić sprawców listopadowych oszustw dokonanych na szkodę mieszkańców Nowego Sącza. Oszuści podając się za hydraulików i pracowników wodociągów wchodzili do mieszkań i kradli pieniądze oraz biżuterię. Okazało się sprawcami jest trzech mieszkańców Krakowa: dwóch mężczyzn w wieku 65 lat, 42 lata oraz 32-letnia kobieta.

Renault2

Sądeccy policjanci, prowadząc działania, dotarli za podejrzanymi aż do Krakowa, gdzie zatrzymali ich 27 marca.

- Dzień później, 28 marca, wszyscy usłyszeli zarzuty kradzieży oraz zarzut usiłowania kradzieży z włamaniem. Z uwagi na to, że starszy z mężczyzn działał w warunkach multirecydywy, a 32-letnia kobieta w warunkach recydywy, grozi im nawet do 15 lat pozbawienia wolności - informuje asp. dr Iwona Grzebyk-Dulak z KPP w Nowym Sączu.

Funkcjonariuszom udało się także odzyskać część skradzionej biżuterii oraz pieniądze. Policja wnioskowała do prokuratury, a ta do sądu o zastosowanie wobec zatrzymanych środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Sąd przychylił się do wniosku i cała trójka trafiła na trzy miesiące do aresztu.

Przypomnijmy!

30 listopada ubiegłego roku około południa dwaj mężczyźni weszli do jednego z mieszkań na osiedlu Barskim, podając się za pracowników wodociągów miejskich.

- Mężczyźni powiedzieli właścicielce mieszkania, że muszą wejść do środka by sprawdzić sprawność działania pionów kanalizacyjnych. Zgłaszająca wpuściła mężczyzn do mieszkania, po czym z jednym weszła do łazienki, gdzie miały zostać sprawdzone rzekome piony, a drugiego straciła z oczu. Gdy pierwszy z nich skupił uwagę właścicielki i podtrzymywał rozmowę, drugi plądrował jej mieszkanie. Wizyta trwała około 15 minut, a właścicielka straciła cenną biżuterię - wyjaśnia oficer prasowa sądeckiej policji.

Potem oszuści udali się na osiedle Kochanowskiego i weszli do kolejnego mieszkania pod pretekstem awarii rury i twierdzili, że woda zalewa piwnicę. Mężczyźni nakazali właścicielce, aby zakręciła kurki i dała im 50 zł

- Gdy kobieta wyciągnęła banknot z szafki, mężczyźni zobaczyli w którym miejscu przechowuje pieniądze. Obaj przebywali w mieszkaniu jeszcze około 15 minut, a po ich wyjściu właścicielka lokum zauważyła, że szafka z której wyjęła pieniądze jest otwarta i zniknęły wszystkie jej oszczędności - dodaje asp. dr Iwona Grzebyk-Dulak.

Złodzieje próbowali się jeszcze dostać do wielu mieszkań i co rusz wymyślali inne powody wizyty. W trzecim mieszkaniu wyłamali drzwiczki szafki, ale gdy nic nie znaleźli, szybko z niego wyszli.

Niech ta historia będzie dla Was drodzy Czytelnicy przestrogą.

Fot. KMP Nowy Sącz

 

 

MAGIK MAŁA

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.