Medal olimpijski z pomocą tym, którzy walczą o oddech

Medal olimpijski z pomocą tym, którzy walczą o oddech

– Oddaję mój upragniony medal z nadzieją, że pomoże on spełnić marzenia chorych dzieci w walce o oddech – zapowiedziała Klaudia Zwolińska jeszcze nim wróciła do Polski po Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu. Kajakarka szybko zamieniła słowa w czyny i srebrny krążek trafił na aukcję charytatywną, a po dziesięciu dniach został sprzedany. W ten sposób piękna suma wesprze działania Polskiego Towarzystwa Walki z Mukowiscydozą. Medal znalazł się już w rękach nowej właścicielki, której nazwisko jest mieszkańcom naszego regionu doskonale znane.

Data 28 lipca 2024 roku na zawsze zapisze się w historii sądeckiego sportu. Tego dnia pochodząca z miejscowości Kłodne w powiecie limanowskim zawodniczka Startu Nowy Sącz wywalczyła srebrny medal olimpijski w kajakarstwie górskim (K1). Krążek, który zawisł wtedy na szyi Klaudii Zwolińskiej, ma 8,5 centymetra średnicy, prawie centymetr grubości i waży 525 gramów. Z przodu widnieje napis „Paris 2024”, a z drugiej strony zobaczyć można wizerunek Nike – greckiej bogini zwycięstwa. W każdym medalu olimpijskim z Paryża umieszczono 18-gramowy fragment wieży Eiffla.

Ten sukces to spełnienie marzeń kajakarki z naszego regionu. Nie kryła radości ze swojego osiągnięcia, ale postanowiła też w pewien sposób podzielić się nim z innymi. Z pewnością nie była to łatwa decyzja, ale Klaudia rozstała się ze swoim medalem i przekazała go na aukcję. Zapowiedziała to, jeszcze będąc we Francji, a we wrześniu swoje plany wcieliła w życie.

Stało się. Mój srebrny medal olimpijski od dziś dostępny na aukcji na rzecz Polskiego Towarzystwa Walki z Mukowiscydozą. Wzruszający moment nie tylko dla mnie, ale dla całej społeczności chorych na muko – napisała sportsmenka na swoim profilu na Facebooku.

Mukowiscydoza

Mukowiscydoza to ciężka i nieuleczalna choroba genetyczna. Wiążą się z nią różnego rodzaju powikłania i choroby towarzyszące, a codzienność borykających się z nią osób to regularnie przyjmowane leki, rehabilitacja i specjalna dieta. To spore, stałe wydatki. Wielu chorych nie stać na leczenie, które czasem kosztuje nawet kilka tysięcy złotych miesięcznie. Spora grupa ma dostęp do nowoczesnych terapii, ale niestety nie wszyscy mogą z nich korzystać. U niektórych postępująca choroba poczyniła już ogromne i nieodwracalne spustoszenie organizmu.

Jest wiele leków (…)

Cały tekst  przeczytasz w specjalnym wydaniu DTS ZDROWIE – bezpłatnie pod linkiem (kliknij i czytaj za darmo online): 

Filmoteka dts24

194 Videos