Mecz Sandecja versus Wisłoka Dębica – refleksje pomeczowe

Mecz Sandecja versus Wisłoka Dębica – refleksje pomeczowe

Ten mecz był dość dziwny. Sandecja powinna go wygrać, bo była stroną przeważającą. Grała lepiej z piłką, a i bez piłki całkiem dobrze sobie radziła. Ktoś by teraz przytomnie zauważył, że napastnik Sandecji „z piłką”, sam na sam, winien był strzelić bramkę, a trafił tylko w słupek. Tak było. Powinno być 2-1 dla Sandecji i to byłby sprawiedliwy wynik tego meczu.

Trzeba także zaliczyć pierwsze 3 minuty na korzyść Wisłoki, dość mocno zaatakowali i oddali zaskakujący strzał w poprzeczkę. Ale chłopaki z Sandecji szybko – uporządkowali mecz. Było sporo walki. Obrońcy obu zespołów dobrze grali i nie było wielu akcji strzeleckich. Chociaż była jedna bardzo kontrowersyjna sytuacja

Jakim cytatem należy podsumować ten mecz? To nie jest łatwe zadanie. Pep Guardiola kiedyś powiedział:

Przewaga nie zawsze przekłada się na zwycięstwo. Futbol jest nieprzewidywalny.

Warto jednak poświęcić uwagę jednej sytuacji, która mogła mieć duże znaczenie dla wyniku meczu. Jest 22 minuta i rzut różny kopie Wisłoka. Pada strzał na naszą bramkę, nasz piłkarz wyraźnie odbija przed sobą piłkę 2 rękami umyślnie. Po tym odbiciu pada jednak szybko bramka. Sędzia nawet nie musiał dawać prawa korzyści. Zresztą, mógł nawet tego zagrania rękami nie widzieć. Sprawę widział jednak sędzia boczny. Po krótkiej naradzie sędzia główny pokazuje naszemu zawodnikowi – żółtą kartkę.

Ja nie chce sprawy przesądzać, bo nie jestem sędzią piłkarskim, ale mnie wydaje, że powinna być kartka czerwona. O tym mówi przepis 12 FIFA. Z niego wychodzi, że przewinienie, za które należy zastosować wydalenie, zostaje wykonane niezależnie od tego, czy sędzia zastosuje korzyść, czy nie. Jeżeli po zastosowaniu korzyści zawodnik zostanie wydalony, sędzia go usuwa w najbliższej przerwie w grze.

Zdaje się, że sędziowie uznali to odbicie piłki ręką jako „nieumyślne„, a wtedy jest tylko kartka żółta. Ale na powtórkach widać, że nie było to nieumyślne zagranie rękami, a umyślne. To oznacza, że nawet jeśli pada bramka, piłkarz i tak powinien zostać usunięty z boiska z czerwoną kartką. Ale to tylko moja opinia.

Gdyby jednak ta opinia była słuszna, to od 23 minuty gralibyśmy w 10 i wtedy byłby już inny mecz. Czy wtedy byłby remis? Pamiętamy jak graliśmy z drużyną ze Skawiny. Był remis, bo w 10 graliśmy wyraźnie gorzej.

Innym razem sędzia powinien dać żółtą kartkę zawodnikowi z Dębicy za „faul taktyczny”, a nie dał. No dobrze, tyle z kwestii sędziowskich. Mecz był ciekawy, ale dla kibiców obu drużyn. Czy byłby interesujący dla postronnego widza, to już takie pewne nie jest.

To był niby ostatni mecz rundy, ale w sumie to był to 1 mecz rundy wiosennej. Tak, czy siak, zakończyliśmy letnio-jesienne granie z 5 punktami przewagi. To nie jest znowu tak dużo. Drugie Podhale rozprawiła się z zespołem z Lubaczowa wysoko, ale to drużyna z kiepska obrona i bramki padają hurtowo.

Za tydzień gramy Puchar Polski. To będzie prawdziwie ostatni mecz Sandecji w tym roku. Nie będzie to łatwy mecz, ponieważ Puszcza gra z dużym zaangażowaniem mecze Pucharu Polski, wystawią pierwszy skład i walka będzie na całego. Oni tutaj do nas przyjadą wygrać, ale wygrać chciała także Cracovia

Tekst: Adam Kurek
Fot. Sandecja.pl

Filmoteka dts24

217 Videos